GP Monako: Kubica dojechał trzeci, Red Bulle na czele

0
769
views

Webber, Vettel i Kubica – to trzej najszybsi kierowcy podczas GP Monako. Fantastycznie pojechał Alonso, który z ostatniego miejsca przebił się na siódmą lokatę.

Robert Kubica, wystartował do GP Monako z drugiego pola startowego, znajdującego się na bardziej śliskiej części toru, dlatego nie udało mu się obronić pozycji przed Vettelem – niebezpiecznie blisko Roberta znaleźli się także Massa i Hamilton, ale Polak zachował zimną krew i obronił się przed konkurentami. Już w pierwszym okrążeniu na wyjeździe z tunelu swój bolid rozbił Niko Hulkenberg, a po chwili na torze pojawił się safety car. Na trzecim okrążeniu z bolidu Jensona Buttona zaczął wydobywać się dym i Brytyjczyk zakończył udział w wyścigu.

Na siódmym okrążeniu ponownie zaczęła się rywalizacja. Alonso utknął na dwudziestym miejscu za di Grassim, ale na 10 okrążeniu pokonał debiutanta, a na kolejnym kółku wyprzedził Trullego. Robert Kubica trzymał się nieco ponad sekundę za Vettelem, a Massa jechał prawie dwie sekundy za Polakiem. Na 15. okrążeniu wyprzedził Glocka, ale do lidera wyścigu tracił już ponad pół minuty.

Na 16. okrążeniu Massa stracił do Kubicy 0,3 sekundy i jego strata do Polaka wzrosła do dwóch sekund. Dwa okrążenia później Hamilton zjechał do boksów na zmianę opon. Na 20. okrążeniu do boksów zjechali Massa, Schumacher, Barrichello, później opony zmienił także Buemi, a na 22. kółku Robert Kubica zdecydował się na wymianę ogumienia. Wizyta w boksach trwała dość długo – 25,8 sekundy, konkurentom ta sztuka udawała się w czasie około 24 sekund. Chwilę po Robercie na pitstop wybrał się Vettel, a okrążenie później – Mark Webber.

Swój udział w GP Monako zakończył Pedro de la Rosa, zaś Timo Glock na jednym z zakrętów uszkodził tylne zawieszenie bolidu i również musiał zdecydować się na wycofanie z rywalizacji. Po zmianie opon na twardsze, Robert Kubica pokazał, co potrafi i jego bolid pojawił się w lusterkach Vettela.

Na 29. okrążeniu na zjazd do boksów zdecydował się Rosberg i powrócił na tor na siódmym miejscu, za Michaelem Schumacherem. Na 32. okrążeniu na tor wyjechał safety car – bolid Rubensa Barrichello wpadł w poślizg i zaczął uderzać w bariery, po czym zatrzymał się na środku drogi i zaczął się palić. Kierowca w geście wściekłości wyrzucił kierownicę na tor, a po chwili przejechał po niej inny bolid. Mark Webber utracił przez wyjazd samochodu bezpieczeństwa 15 sekund przewagi nad Vettelem.

Na 44. okrążeniu samochód bezpieczeństwa ponownie wyjechał na tor – powodem było poluzowanie studzienki kanalizacyjnej na zakręcie nr 3. Po trzech minutach safety car powrócił do alei serwisowej, a wyścig został wznowiony. Na 52 okrążeniu przewaga Webbera nad Vettelem wynosiła 3,5 sekundy, a strata Kubicy do lidera – 5,2 sekundy. Dystans między Polakiem a jadącym za nim Massą to około 2 sekundy. Przewaga Webbera nad Vettelem na każdym okrążeniu zwiększała się o około 0,3 sekundy. Alonso, jadący na szóstym miejscu, tracił do Webbera ponad 12 sekund.

Na 62. okrążeniu Senna zjechał do boksów i zakończył wyścig. Dwa dublowane samochody zwolniły Vettela, dzięki czemu Kubica jeszcze bardziej zbliżył się do kierowcy Red Bulla. Robert jechał 7 sekund za Webberem i sekundę za Vettelem. Sześć okrążeń później Polak zmniejszył swoją stratę do lidera o sekundę.

Gdy wydawało się, że wszystko skończy się spokojnie, na trzy okrążenia przed końcem wyścigu Trulli i Chandhok zderzyli się, gdy Włoch zabrał się za wyprzedzanie. W wyniku tego ostatnie okrążenia odbyły się za samochodem bezpieczeństwa, ale tuż przed zakończeniem wyścigu pojawiła się zielona flaga i Schumacher wykorzystał okazję, by wyprzedzić Alonso, spychając Hiszpana na siódme miejsce.

– „Finisz na trzecim miejscu w Monako to dla nas świetny rezultat po doskonałym weekendzie. Nikt nie spodziewał się, że będziemy tu finiszować na podium, ale byliśmy na czele przez cały weekend i cały zespół zasłużył na ten rezultat. To także świetna forma silników Renault, które zajęły wszystkie miejsca na podium. Na starcie do wyścigu straciłem jedno miejsce do Sebastiana, ale wiedziałem, że zawsze trudno startować z brudnej strony toru. Normalnie obroniłbym pozycję, ale Mark dość wolno wystartował i myślałem, że mam szansę na wyprzedzenie go.
Niestety, straciłem przyczepność i było zbyt późno, by zamknąć drogę Sebastianowi, a ja musiałem się jeszcze bronić przed Felipe. Podczas wyścigu mieliśmy doskonałe tempo i sądzę, że byłem trochę szybszy od Sebastiana na twardszych oponach, szczególnie po zjazdach samochodu bezpieczeństwa do boksów, co pokazuje nasz rozwój jako zespół i daje to wiele nadziei na kilka kolejnych wyścigów.” – powiedział Robert Kubica.