Tusk: Nie robię histerii, ale ochrona się im należy

0
683
views

Premier Donald Tusk uważa, że ochrona dla polityków, wobec których padają groźby, jest uzasadniona. Wśród polityków, którzy przyjęli tę formę ochrony są Zbigniew Ziobro i Grzegorz Napieralski – który właśnie zdecydował się przyjąć ofertę premiera.

– Na pewno nie mamy tutaj żadnego Bizancjum. Przydzielono ochronę tym politykom, którzy znaleźli się na ponurych listach, m.in. tego człowieka który zdecydował się na bezsensowne, okrutne morderstwo w Łodzi – powiedział szef rządu.

Donald Tusk dodał w Gołdapi, że on sam stoi po drugiej stronie – jako ten, któremu ochrona przysługuje z racji przepisów. I jak podkreślił, w ostatnich dniach atmosfera wokół polityków stała się bardziej napięta.

– Ja szefostwo BOR-u powstrzymuje przed nadmierną skłonnością do roztaczania ochrony. Sam otrzymałem kilkadziesiąt poważnych gróźb otrzymałem w korespondencji z ostatnich dwóch tygodni, ale nie robię z tego histerii – powiedział premier. – Atmosfera jest taka, że rzeczywiście wszyscy czuja się bardziej zobowiązani do tego, żeby ochrona była większa. Mam nadzieję, że niedługo wyjdziemy z tej traumy – dodał.

Donald Tusk jest przekonany, że mimo zabójstwa pracownika biura poselskiego PiS w Łodzi, sytuacja w naszym kraju nie jest bardziej napięta niż w zachodzie Europy. Jego zdaniem, Polacy mają skłonność do tragizowania sytuacji w swoim kraju.

– Jakie wzory chcielibyśmy dać jako najlepsze? Niemcy, gdzie lider CDU i lider SPD w ciągu kilkunastu miesięcy zostali zaatakowani przez nożowników. Stany Zjednoczone, gdzie śmierć prezydenta czy senatora nie była niczym odbiegającym od normy? – pytał Tusk.

IAR