Marszałek lansuje w kraju naszą gęś na telefon

0
743
views

W kolejnej edycji akcji „Gęsina na świętego Marcina” kołudzka gęś trafi na stoły nie tylko w regionie, ale też w Krakowie, Warszawie i Trójmieście. Dzięki telefonicznym zamówieniom.

Dlaczego gęsina? Bo jest zdrowa i smaczna. Dlaczego za jej promocję zabrał się rok temu Urząd Marszałkowski? Bo to w naszym regionie, a konkretnie w Instytucie Zootechniki w Kołudzie Wielkiej (powiat inowrocławski), będącym czołową placówką naukowo-badawczą w Polsce, wyhodowano prawdziwą gwiazdę: mieszańca W31, czyli gęś białą kołudzką.

Po pierwsze, to jedyny gatunek drobiu rdzennie polski. Jedzone przez nas masowo kurczęta i indyki (z wyjątkiem zielononóżki kuropatwianej) to towar zagraniczny. Co innego W31, nad którą naukowcy zaczęli pracować w 1962 r. Efektem ich badań jest ptak wyjątkowo odporny na choroby, hodowany tylko na naturalnych paszach. Ma dobre przyrosty, co oznacza, że to, co zjada, idzie w tkankę mięśniową. To z kolei powoduje, że daje doskonałe mięso, pierze i puch.

Gęś z Kołudy z miejsca podbiła podniebienia smakoszy w Niemczech. Prawie wszystko, co wyhodujemy, idzie za granicę.

Kiedyś gęsina często gościła na naszych stołach, ale lata temu odeszliśmy od jej spożywania. Urząd Marszałkowski postanowił to zmienić. I wymyślił, że wylansuje gęś na tradycyjną potrawę jedzoną w polskich domach 11 listopada, czyli w Święto Niepodległości.

Pomysł się spodobał, ale po ubiegłorocznej edycji wiele osób miało problem: skąd wziąć gęsinę, której próżno szukać w hipermarketach i u rzeźników. Dlatego w tym roku urząd postanowił wprowadzić kołudzką gwiazdę na rynek. Stąd projekt „Gęś na telefon”. Samorząd województwa kupił od instytutu gęsi (będzie z nich w sumie kilka ton mięsa), a następnie nawiązał współpracę z firmą, która zajmie się jej dystrybucją. – Na pewno będziemy omijać hipermarkety – mówi Beata Krzemińska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego. – Gęsina ma symbolizować powrót do tradycji, a wielkie sklepy nie mają z nią nic wspólnego.

Urząd zdecydował, że produkty z gęsiny (wędliny, pasztety etc.) będą sprzedawane podczas festynów i akcji promocyjnych organizowanych w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku i Rypinie (na razie ich terminów jeszcze nie ustalono). Postanowił też wyjść poza nasz region i rozstawić stoiska na Starym Kleparzu w Krakowie, Targowisku Miejskim w Sopocie oraz w Hali Mirowskiej w Warszawie. W tych też punktach będzie można odebrać gęsie tuszki zamówione wcześniej przez telefon. – Wystarczy zadzwonić na podany numer i zamówić odpowiednią ilość. Pracownicy współpracującej z nami firmy powiedzą, gdzie i kiedy można odebrać mięso – wyjaśnia Krzemińska.

Tegorocznej kampanii „Gęsina na świętego Marcina” (święto wypada 11 listopada) towarzyszyć będzie szereg atrakcji. Urząd organizuje m.in. warsztaty z przyrządzania gęsiny w Przysieku, oraz festyny. Można też wziąć udział w dwóch konkursach. Członkinie kół gospodyń wiejskich skrywające przepisy na gęś, powinny czym prędzej wyjąć je z szuflad i przesłać je do 10 grudnia br. do Urzędu Marszałkowskiego. Uwaga! Recepta musi mieć co najmniej 15 lat! Nagrodą jest wycieczka do Włoch.

Jest też konkurs dla całych rodzin na najlepsze gęsie przysmaki przyrządzane w domach. Do przepisu można dołączyć zdjęcia lub film wideo. W tym wypadku zgłoszenia też przyjmowane są do 10 grudnia w urzędzie. Zwycięska rodzina pojedzie za granicę.

Niebawem marszałek zacznie do hodowli gęsi zachęcać kujawsko-pomorskich rolników.

Gęś na telefon

Żeby zamówić gęsinę, trzeba zadzwonić do Telefonicznego Centrum Zamówień pod numer 56 681 22 22. Akcja trwa aż do 15 grudnia.

Natalia Waloch