Podlasie na Marsie?

0
728
views

Kilkadziesiąt lat temu, dowiedzieliśmy się, że pierwszy człowiek postawił nogę na Księżycu. Teraz czas na Polskę. Już za kilka lat będziemy mogli usłyszeć z mediów, że Polacy zdobyli Marsa.  Pięciu wybitnym studentom Politechniki Białostockiej udało się skonstruować najlepszego na świecie łazika badawczo-transportowego Magma 2. Pokonali NASA!

Nic nie stanęło im na drodze do sukcesu, nawet najniższy budżet., który wynosił 15 tys. złotych. Wnętrze łazika wykonane zostało ze sterowników, które studenci zrobili ręcznie w akademiku. Nawet zawieszenie zbudowali z medycznych cewników. Ich zwycięstwo jest jeszcze bardziej nieprawdopodobne, gdy dowiadujemy się o tym, że Amerykanie mieli tak dużo pieniędzy, że nie wiedzieli co z nimi robić. W środku ich łazika znajdowała się fabrycznie wykonana płyta główna. Rywale z zagranicy śmiali
się, gdy zobaczyli łazika Polaków.
Niewiarygodne jest także to, że przy pracy białostockiego łazika było tylko pięć osób. To dużo mniej niż w zespołach rywali.
W jakich warunkach pracowali studenci z Białegostoku? Warsztat, wielkości dużego pokoju, znajduje się w piwnicy Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej. Jest tam tylko kilka starych stołów, ławek i dwa gniazdka elektryczne! Spędzali tam po 12 godzin dziennie.

Na amerykańskiej pustyni zmierzyły się pojazdy z całego świata, które musiały przetrwać w spiekocie i pyle przypominającymi warunki na Marsie. Łaziki szukały w próbkach gleby śladów życia, jak również transportowały apteczki. Pięciu białostockich inżynierów ( Emil Błoński, Wojciech Głażewski, Bartosz Solnik, Szymon Zimnoch i Piotr Ciura) pokonało nawet zespół z Uniwersytetu w Oregonie, który wspierał NASA. Takim sposobem wygrali międzynarodowe zawody University Rover Challenge.
Pasja towarzyszyła studentom od dzieciństwa. Szymon rozkręcał zabawki, interesował się każdym kabelkiem. Rozpoczął także studia na kierunku elektronika i telekomunikacja. Reszta drużyny studiuje automatykę i robotykę. Bartek konstruował swoje zabawki w garażu przy rodzinnym gospodarstwie we wsi Łubianka pod Białymstokiem. Wojtek do sukcesu podążał małymi krokami. Początkowo studiował budownictwo. Po kilku latach zrezygnował, wszedł w konflikt z wykładowcą i dziekanem. Nie martwi się tym, gdyż i tak zdobył już tytuł inżyniera. W 2009 r. dołączył do Politechniki Warszawskiej, kiedy konstruowano Skarabeusza. Zajęli tylko przedostanie miejsce. Warto jednak było wciągnąć do kolejnego projektu Piotra, Emila i studentów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu żeby stworzyć Magmę, która przyniosła im zwycięstwo.

Paulina Milewska