Zmarznięte łódzkie koty

0
695
views

Bezdomne zwierzęta na ulicach Łodzi to widok nieprzyjemny. Sytuacja staje się o wiele bardziej dramatyczna, gdy tłem dla takiego obrazka staje się zima.  Nasze wsparcie czworonożnych mieszkańców Łodzi, może uratować przed straszną śmiercią spowodowaną niską temperaturą.

 

            Dlaczego nie spędzać zimowych wieczorów z dobrą książką w ręku i mruczącym kotem na kolanach? Ci z nas, którzy czasem zastanawiają się nad adopcją bezdomnego zwierzaka, powinni wiedzieć, że najlepszym okresem na tego typu decyzje jest właśnie zima. Zapraszając do ciepłego domu stworzenie, które w innym przypadku wylądowałoby na mrozie lub w zatłoczonym schronisku, zyskamy wdzięczność i oddanie. A gdyby tak zrobić prezent sobie, rodzinie i czworonogowi w same święta Bożego Narodzenia? Łódzkie Schronisko na ulicy Marmurowej 4, zaprasza wszystkich 17 grudnia w godzinach 10.00 – 14:30 na Wigilię, w ramach której z bliska będzie można poobserwować lokatorów placówki, którzy woleliby nie czekać aż do pierwszej gwiazdki na zjawienie się dobrych, pomocnych dusz. Kto nie może przygarnąć bezdomnego psa czy kota do własnego domu, może zaadoptować wybrane przez siebie zwierze wirtualnie. Taka adopcja polega na finansowaniu potrzeb wybranego podopiecznego placówki. Koszt utrzymania małego psa to 30 zł miesięcznie, a wyjątkowo dużego tylko 60 zł. Wirtualni opiekunowie posiadają przywilej nadania zwierzakowi imienia oraz są zawsze mile widziani w schronisku, gdzie mogą odwiedzać swojego pupila.

            Łódzkie schronisko apeluje do mieszkańców, którym los zwierząt nie jest obojętny o podzielenie się w okresie zimowym tym czego placówce brakuje najbardziej. Opiekunowie zwierząt proszą o przekazywanie w pierwszej kolejności koców, kołder, poduszek, ręczników, starych ubrań wykonanych z miękkich materiałów, karmy dla psów i kotów oraz smyczy, obroży, kagańców, misek , garnków na jedzenie i picie dla zwierząt, bud, kojców, klatek i koszy.

            Schronisko na ul. Marmurowej nie jest jednak w stanie zaopiekować się wszystkimi zdanymi tylko na siebie zwierzętami. Grupa lokalnych aktywistek z osiedla Teofilów postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i uratować zziębnięte osiedlowe koty. Mieszkańcy zbudowali budy dla bezdomnych mruczków i poprosili dyrekcję filii Szkoły Muzycznej im. Tansmana przy ul. Rydzowej o możliwość usytuowania domków na terenie szkoły.

Nie prosimy o wsparcie finansowe, tylko o kawałek wolnego miejsca, by postawić budy. W nich koty mogłyby przetrwać zimę – mówią mieszkanki Teofilowa w wywiadzie dla Dziennika Łódźkiego – Dokarmiamy pięć bezpańskich kotów, które nie stwarzają żadnego zagrożenia. Nie atakują nikogo, uciekają na widok obcych ludzi. Staramy się je otoczyć najlepszą opieką, wozimy je do weterynarza, są to zdrowe zwierzęta. Temperatura w nocy spada poniżej zera i koty mogą nie przetrwać już następnych dni.

 

Pomysł usytuowania kilku bud dla kotów na terenie szkoły wydawał się rozwiązywać problem dalszego losu teofilskich kotów. Okazało się jednak, że dyrekcja szkoły oraz rodzice uczniów są pomysłem zniesmaczeni.

 

Nie jesteśmy wrogami zwierząt, ale nie chcemy też, żeby na terenie szkoły muzycznej stały budki dla kotów. Boimy się ugryzień i zadrapań dzieci… – tłumaczą rodzice redaktorom Łódzkiego Dziennika.

 

W odpowiedzi na te argumenty, Emilia Pilaszek, przewodnicząca rady nadzorczej łódzkiej fundacji Kocia Mama przypomina, że koty z natury nie są agresywne, a dzikie same stronią od ludzi. Nie wydaje się, aby kilka kotów stanowiło realne zagrożenie dla dzieci uczących się w szkole.

Wygląda na to, że dyrektor szkoły nie zmieni zdania. Wydaje się jednak, że na osiedlu Teofilów istnieje dużo innych zielonych terenów czy miejsc, w których można by ulokować bezpańskie stworzenia. Jeśli masz pomysł gdzie można by ustawić zimowe domki dla zwierząt, skontaktuj się z Fundacją Kocia Mama (kociamama@kociamama.pl). Nie zwlekaj! Koty już marzną!

 

BR.