Gdyby wyborcy ogłosili bunt…

0
758
views

… byłoby dość zabawnie; panie i panowie politycy nie mieliby powodów, by trenować miny, stroić się w piórka(także cudze – sit.!), wygłaszać tyrady, wypinać piersi, przypinać łaty, fotografować się z maluchami…

Bez wyborców, tak po prostu, politycy zaczęliby usychać, wolniutko, konsekwentnie, niczym meduza wyrzucona na gorący, piaszczysty brzeg.
Gdyby wyborcy podnieśli bunt i nie wzięli udziału w wyborach, nikt nie dorwałby się do koryta i nie batożyłby(podatkami), każdego dnia, swoich poddanych.
Gdyby…
Na szczęście jednak, wyborcy buntu nie podniosą, bo wybory są podstawą demokracji, w której słodko pławimy się od ponad 20 lat. I za to im chwała!

Chwała też tym, którzy między innymi w Krakowie od kilku tygodni prowadzą akcję „Nie głosujcie na jedynki!”. Bardzo mi się to podoba, choć przyznaję, że niektóre „jedynki” wartościowe są. Niektóre, bo większość, to ludzie pochodzący z politycznego klucza lub tzw. spadochroniarze z innych okręgów wyborczych.
I choć system u nas jest taki, że cała lista pracuje na partię i jej liderów, to ja namawiam do tego, by przed postawieniem w okienku krzyżyka, zastanowić się nad tym, czy dany kandydat na to sobie zapracował.

Niektórzy bowiem na ów wyborczy krzyżyk zasługują, ale innym należy się tylko i wyłącznie… „krzyż na drogę”.

la'a kea