Polskie rybołówstwo morskie ma się coraz lepiej

0
795
views

Polskie rybołówstwo morskie, zdaniem dyrektora Departamentu Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Tomasza Nawrockiego, ma się bardzo dobrze. Zdaniem dyrektora Polska w dziedzinie rybołówstwa morskiego coraz lepiej wypada w międzynarodowych audytach. Kraj zrobił także wielki krok naprzód w dziedzinie zbierania danych statystycznych oraz w dziedzinie monitorowania akwenu.

– Bardzo dobra jest kondycja, jeśli chodzi o połowy pelagiczne (szprota i śledzia). Docierają do nas sygnały od rybaków, którzy specjalizują się w poławianiu dorsza, o nieco słabszej kondycji tego gatunku –powiedział Nawrocki – Dorsz bałtycki zawsze był nieco mniejszy niż dorsz z Morza Północnego czy z Atlantyku, ale myślę, że to są przejściowe sprawy i zasoby naturalne doskonale sobie z tym poradzą. Kondycja nie jest zła, ale też może nie ma co wchodzić w triumfalizm, że jest super dobrze.

W ciągu ostatniej dekady liczba polskich statków rybackich na Bałtyku zmniejszyła się z tysiąca dwustu do ośmiuset jednostek. Dodatkowo, na działanie rybaków mają wpływ dyrektywy Brukseli, które ograniczają wiele działań rybaków. Unia Europejska pracuje obecnie nad dopłatami do budowy kutrów rybackich. Szacuje się, że może powstać nawet 20 tys. nowych statków. Mimo to, sprawa wprowadzenia subsydiów znajduje się na początkowym etapie legislacyjnym i nie jest jeszcze przesądzona. Poza tym Unia Europejska zamierza zachęcać Polskę do rozwijania hodowli ryb.