Używana hybryda – czy warto?

0
662
views

Auta hybrydowe nie są aż tak wielką nowością jak dekadę temu. Wiele z nich dostępna jest już za mniej wygórowane ceny na rynku wtórnym. Nasuwa się jednak pytanie, czy warto zainwestować?

Na to pytanie ciężko udzielić stuprocentowej odpowiedzi, ale na ogół jest o wiele więcej 'za' niż 'przeciw', zwłaszcza jeśli porównać stan dzisieszy z czasami, kiedy to hybrydy były na rynku rewolucją. Obawiano się wysokich kosztów serwisowania, a nawet po prostu tego, że rozwiązanie się nie przyjmie.

Chociaż nadal ciężko stwierdzić, czy to właśnie hybrydy są przyszłością motoryzacji (sporo rozpędu nabierają auta o napędzie wodorowym), to jednak na tą chwilę proponowane rozwiązania są w porównaniu do innych jednostek bardzo atrakcyjne, a do tego wcale nie trzepią po kieszeni.

Przede wszystkim, hybrydy nie wymagają częstego serwisowania. Zakłady mechaniczne zgodnie przyznają, że hybrydowe układy napędowe są w praktyce bezobsługowe co najmniej przez cały okres życia pojazdu (10-12 lat). Ustalający ten termin producenci, co ciekawe, mają rację, a dotyczy to nawet elementów takich jak akumulatory, pełniące w hybrydach szczególną rolę.

Rzadsze serwisowanie dotyczy także części szybciej się zużywających, np. klocków hamulcowych. Dzieje się tak ze względu na to, że udział w manewrze hamowania ma silnik hybrydy. Jest także kwestia jakości tych samochodów – japońska produkcja i montaż oznacza, że auta hybrydowe będą pod tym kątem na najwyższej półce, nie wymagając od zazwyczaj obeznanego w temacie właściciela ingerencji.

Jeżeli taka konieczność jednak zaistnieje, to najczęściej będzie to spowodowane błędami konstrukcyjnymi, a tymi zajmuje się już producent w ramach prowadzonych co jakiś czas akcji serwisowych. Jest także czynnik ludzki, czyli przeprowadzanie wszelkich napraw przez osoby nieprzeszkolone, wypadki, lub zdarzenia losowe, takie jak choćby powódź.

Warto zwrócić uwagę na historię auta, jeżeli jest to hybryda kupowana na rynku wtórnym. W szczególności dotyczy to żywotności akumulatora – częstsze przełączanie na napęd benzynowy oznacza, że bateria jest w większym stopniu zużyta. Oznaczać to może w ostateczności konieczność zakupu nowej baterii, a ta, z racji zastosowania dużej ilości metali rzadkich i bardziej złożonej konstrukcji, tania nie jest. Cena oscyluje w granicach 10,000 PLN, a w zależności od modelu może być jeszcze wyższa.

Jeśli tylko nasza hybryda z drugiej ręki na udokumentowaną przeszłość, to ewentualny zakup można uznać za trafioną inwestycję. Nie trzeba się także wstrzymywać przed próbą sprowadzenia takiego samochodu z Ameryki Północnej, bowiem producenci samochodów także w Polsce gwarantują pomoc przy ewentualnym usuwaniu usterek konstrukcyjnych. Gwarancja nie będzie obowiązywała, ale można także być pewnym pełnego wsparcia technicznego.

W szczególności dotyczyć może to Toyota Camry 2.4 Hybrid, całkowicie niedostępnej w sprzedaży w europejskich salonach, ale za to dość często sprowadzanej zza Oceanu. Inne popularne modele to Lexus RX400h oraz Toyota Prius, z których część pochodzi jednak z krajów europejskich. W poszukiwaniu właściwego pojazdu warto sprawdzić lokalne giełdy lub poszperać w internecie –  przykładowo, IAA używane samochody może mieć właśnie to, czego szukasz.