Mamo, tato dlaczego wyjeżdżacie?

0
781
views

Jako dziecko cierpiałam zawsze pod wpływem niedorzecznego strachu, że wszystko, co widzę, zniknie, gdy tylko odwrócę się do tego plecami.

Eurosieroctwo – to zjawisko dotknęło także Polskę. I tak naprawdę wydaje się niczym poważnym. Z reguły uważane za zjawisko przejściowe i nieuniknione. Znajdzie się też kilka osób, które pewnie nawet nie wiedzą kim jest eurosierota.

W pogoni za pieniędzmi

Skutkami eurosieroctwa są głównie migracje zarobkowe. Bardzo często jedno lub dwoje rodziców postanawiają wyjechać za granicę by zarobić trochę pieniędzy na spłacenie kredytu czy też remont mieszkania. Bywa i tak, że z powodu bezrobocia decydują się na pracę za granicą. Często jest to praca na czarno. Ale nie ma tu czego oceniać. Nikt nie wie jakby postąpił gdyby znalazł się w podobnej, podbramkowej sytuacji.
Grozę budzi jednak fakt, że z takich migracji korzystają rodziny, którym niczego nie brakuje. Z chciwości mama czy tato postanawiają wyjechać za granicę, żeby zwiększyć zgromadzoną sumę na koncie. Nie pamiętają jednak o czymś o wiele bardziej istotniejszym niż wysoka lokata. A mianowicie o tym, że aż 80% z nich posiada nieletnie dzieci, które na czas wyjazdu za granicę pozbawione są opieki.
Rodzicom wydaje się niczym złym to, że ich dziecko na parę miesięcy pozostaje same. Do tego wszystkiego dochodzą "duże" pieniądze które kuszą coraz bardziej. Pojawia się także zazdrość wśród znajomych, którzy chwalą się, że przez pół roku pobytu za granicą zarobili więcej niż roczna pensja w Polsce.
Z reguły na jednym wyjeździe za granicę się nie kończy. Pieniądze i dostępność pracy zachęcają w takim stopniu, że po pewnym momencie nie chce się wracać tam, gdzie klepało się biedę.

Bogaci rodzice konta cierpiące dzieci

Według wielu rodziców migracje zarobkowe mają same korzyści. Bo oprócz polepszenia sytuacji finansowej umożliwiają zapewnienie lepszego bytu swoim pociechom.
Jest jednak odwrotnie. Rodzice nie zdają sobie sprawy, że ich częste wyjazdy za granicę jedynie pogarszają psychikę dziecka.
Szczególnie dotyka to małe dzieci, które nie mogą zrozumieć dlaczego ich tatusia bądź mamusi nie ma. Bardzo trudno jest im wtedy wytłumaczyć, że rodzice wyjechali zarobić pieniążki i za parę miesięcy przyjadą.
Niektóre dzieci przyzwyczajone do takiej a nie innej sytuacji. Zaczynają więc zauważać same korzyści w rozłące z rodzicami. Podoba im się to, że w zamian za tęsknotę otrzymują wiele prezentów. Bywa i tak, że nawet cieszą się, że w końcu tato wyjeżdża. Domyślają się bowiem, że jak wróci za pół roku to przywiezie dużo zabawek i słodyczy.
Jednak zabawki na krótko pozwalają zapomnieć o mamie, której tak długo nie ma. Szczególnie w takich momentach kiedy mama jest bardzo potrzebna. Kiedy nie przyjeżdża na Komunię Świętą, rozpoczęcie roku. Kiedy tylko ona – jedna nie pojawia się od lat na wywiadówce i na apelach szkolnych. Kiedy nie ma jej w Boże Narodzenie, Wielkanoc czy też Dzień Dziecka.
Nowoczesny telefon nie zastąpi ukochanej mamy gdy boli ząb a nawet najlepszy laptop nie stanie się opiekuńczym ojcem. Podrzucenie malucha do ukochanej babci nie rozwiąże także problemu. Bo z tęsknoty nie da się po prostu wyleczyć. Szczególnie kiedy jest się tak niewinną, małą istotą, która czuje brak rodzicielskiej miłości. Ukochani dziadkowie, nawet Ci najlepsi pod słońcem zawsze będą dla dziecka kimś drugim.

Modne jest bycie bogatym sierotą

W szkole jest najłatwiej zauważyć, że z dzieckiem dzieje się coś złego. Ale mało, który pedagog jest na tyle odważny aby wtrącać się w cudze życie rodzinne. Tym bardziej, że eurosieroty to głównie dzieci pochodzące z normalnych a nawet bogatych domów.
Być może tak naprawdę nie chodzi tu o niewtrącanie się nie w swoje sprawy. Nauczyciele po prostu tego rodzaju sytuacje bagatelizować twierdząc, że nie mają czasu lub, że to nic poważnego. Być może w tym tkwi błąd. Eurosieroctwo zaczyna być modne i akceptowane przez większość społeczeństwa. Bo przecież to normalne, że rodzice wyjeżdżają by zarobić i zostawiają swoje dzieci dziadkom. Bardzo często opieką nie są obarczane babcie tylko starsze rodzeństwo. Zdarza się nawet, że sąsiedzi proszeni są o doglądanie pociech od czasu do czasu. Dla nauczycieli to normalne.

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada.

Dzieci przez bezmyślność swoich rodziców ponoszą koszty emocjonalne. Rujnują swoją psychikę. Czują się niepotrzebne. Najgorzej mają te, które zostawione przez rodziców nie mają nikogo, kto by codziennie mógł się nimi opiekować. Takie dzieci same sobie ustalają reguły i zasady. Wtedy to albo nie wytrzymują psychicznie rozstania z rodzicami albo jest wręcz odwrotnie. Zaczynają się buntować myśląc, że czyniąc zło zwrócą uwagę na siebie i zmuszą rodziców do szybkiego powrotu. Przestają chodzić do szkoły. Bardzo często popadają w alkoholizm i narkomanie. Głównie po to aby "wstrząsnąć" mamą i dać jej znak, że jest potrzebna i niezastąpiona.

Ten, kto nie kocha, sam nie będzie kochany

Ukochany Tato, Droga Mamo, odpowiedzcie sobie na pytania. Czy warto być chciwym egoistą? Czy warto zostawić dziecko w pogoni za pieniędzmi? Czy nie jest Ci głupio, że krzywdzisz ukochaną osobę? Czy nie widzisz tego, że Twoje dziecko potrzebuje troski? Pomyśl jak byś się czuł gdyby wszyscy, których kochasz w jednej chwili od Ciebie odeszli.
Zastanów się czy chcesz zmarnować życie na czyszczenie toalet w Niemczech z daleka od swoich bliskich. A jeśli nawet zamierzasz wyjechać za granicę to bądź rozsądnym rodzicem. Zabierz swoją pociechę ze sobą jeśli planujesz dłuższy pobyt. Nie zostawiaj jej samej, zdanej tylko na siebie lub na rodzeństwo. Bo przecież Twoje dziecko to wielki skarb, bezcenny diament za który wiele bezdzietnych par oddałoby wszystko. Bądź świadom, że założenie rodziny to wielki obowiązek. Pamiętaj, że najlepszy telefon czy wypasiony rower nigdy nie zastąpi Twojej miłości…

ZielonyDziennik.pl,  Daria Kania