Konsumenci uzależniają się od zakupów

0
839
views

Już prawie 17 milionów osób na całym świecie cierpi na natręctwo kupowania. W samych Stanach Zjednoczonych jest to problem , który dotyczy osiem procent obywateli. Przeważająca grupa uzależnionych to kobiety.

Prawie każdy kupił sobie coś dla poprawienia nastroju. Jednak natręctwo kupowania nie można z tym porównać. Według ekspertów w tej dziedzinie natręctwo to nowa patologia.
Chorzy na tą przypadłość traktują zakupy między innymi jako ucieczkę od rzeczywistości. Kupują bo chcą złagodzić swoje niepokoje wewnętrzne, stłumić swoje problemy życiowe. Zakupy stają się pocieszeniem, rozrywką podnoszącą na duchu. Rzeczami próbuje  się wypełnić poczucie pustki czy przygnębienie.

Po zerwaniu z ukochaną osobą zakupy mają zastąpić utraconą miłość. Zakupy stanowią również formę dowartościowania się. Kobiety kupują ubrania, dodatki, perfumy a mężczyźni- symbole władzy- komputery, zegarki, sprzęt sportowy co ma podnieść u kobiet -atrakcyjność a u mężczyzn- prestiż.

Uzależniony od kupowania przeżywa podobne stany co narkoman czy alkoholik. Przed pójściem na zakupy czuje nieprzyjemne napięcie, w trakcie kupowania- przyjemność jednak tuż po odejściu od kasy – poczucie winy, świadomość braku kontroli nad swoim zachowaniem i przygnębienie. Mimo to uzależniony musi kupować, coraz więcej i częściej. Musi zwiększać dawkę. Kupowanie to impuls, którego nie może pohamować. Natręctwo pogłębiają jeszcze wszechobecne pokusy-  kolorowe zdjęcia, promocje, obniżki, możliwość zakupu na raty, reklamy. To wszystko osłabia już i tak słabą wolę uzależnionego.

Żeby móc kupować bez ograniczeń uzależnieni robią zakupy przez telefon czy w Internecie, gdzie anonimowość pomaga w totalnym zatraceniu się w kupowaniu. Uzależniony zupełnie traci kontrolę nad własnym zachowaniem i nabywa coraz to nowe produkty. Po swoistym amoku kupowania chory nie potrafi przypomnieć sobie co kupił, gdzie, kiedy i dlaczego. Często bywa, ze zakupione rzeczy nie są mu wcale potrzebne.

Ale poczucie bycia ważnym, posiadania władzy nad sprzedawcą jest wówczas najważniejsze. Uzależnieni od kupowania płaca za to wysoka cenę. Tracą zaufanie do samych siebie oraz popadają w poważne kłopoty finansowe, zaciągają kredyty i toną w długach.

Psycholodzy podkreślają że u źródła natręctwa kupowania stoi niskie poczucie własnej wartości uzależnionego stąd fantazje” Po zakupie danej rzeczy będę bardziej atrakcyjna/y.” Natręctwo kupowania najczęściej dotyka osoby chore na depresje.
Leczenie z tego uzależnienia jest wielorakie. Chorym podaje się środki antydepresyjne lub kieruje na terapię. W grupach samopomocy uczą się poczucia własnej wartości oraz samokontroli.

Natręctwo kupowania doczekało się już wielu publikacji m.in. „Nowe uzależnienia” Cezare Guerreschi. W Polsce nie ma jeszcze danych na temat tego zjawiska.  Wiadomo jednak, że problem istnieje.

 

Dla ZielonyDziennik.pl, WiS