Składowiska dalej płoną, chociaż już nie masowo

0
100
views

Do roku 2012 w Polsce odnotowywano przeciętnie 75 pożarów składowisk i miejsc magazynowania odpadów rocznie. Od tego czasu liczba pożarów systematycznie rosła, by w roku 2018 osiągnąć rekordową wielkość 134.

Cynicy twierdzą, że pożary składowisk i magazynów odpadów to najbardziej opłacalny sposób na utylizację odpadów przywiezionych do nas zza granicy.

Składowiska dalej płoną, chociaż już nie tak masowo. Rzecz jasna nie każdy pożar magazynu odpadów, to wynik cynicznej gry właściciela. Nie brakuje przykładów, w których to samozapłon, wynikający z wysokiej temperatury powietrza powiązanej z naturalnymi procesami gnilnymi, winien jest pojawieniu się ognia.

Firmy zajmujące się zbieraniem, magazynowaniem i przetwarzaniem odpadów będą miały obowiązek zainstalowania kamer monitoringu, które pozwolą wojewódzkim inspektoratom ochrony środowiska na bieżąco obserwować place składowania odpadów czy surowców.
Nowe przepisy zakładają też wprowadzenie wielu zabezpieczeń przeciwpożarowych: na składowisku musi być wodociąg lub basen przeciwpożarowy, a materiały palne można składować na polach o powierzchni nie większej niż 400 m2 oddzielonych od siebie drogą przeciwpożarową o szerokości minimum 7 m. Do tego składowisko nie może zaczynać się bliżej niż 5 m od takiej drogi.

Przewidziane są też kaucje, gwarancje lub polisy na zabezpieczenie roszczeń, które mogą powstać wskutek szkód wyrządzonych środowisku spowodowanych pożarem lub innego rodzaju zanieczyszczeniem środowiska. Zgodnie z ustawą wysokość tego zabezpieczenia wylicza się w oparciu o maksymalną pojemność magazynu i stawki ustalonej dla poszczególnych kategorii odpadów. Stawki te określa minister środowiska np. dla tworzyw sztucznych to 400 zł za tonę, więc przy magazynie na 1000 ton na zabezpieczenie trzeba przeznaczyć 400 tys. zł.

W 2019 r. inspektorzy IOŚ duży nacisk położyli na gospodarkę odpadami. Wszczętych zostało ponad 60 postępowań o wyłączenie instalacji, nałożono w sumie kary w wysokości 25 mln zł na nieprawidłowo działające firmy. Wraz z prokuraturą IOŚ wszczął kilkaset postępowań.
– Toczą się postępowania wobec tych nieuczciwych, którzy dopuszczają się procederu nielegalnego pozbywanie się odpadów. Kontrolujemy drogi, bo wreszcie mamy tę możliwość. Kontrolujemy też przemieszczanie się odpadów – wymienia Paweł Ciećko, główny inspektor ochrony środowiska. – Nasze kontrole przestały być kontrolami uciążliwymi, które trwają kilka tygodni albo miesięcy. Skupiamy się, aby dzisiaj iść w kierunku kontroli trwających maksymalnie 2–3 dni albo tzw. kontroli fleszowych.
Od 1 września 2019 r. wdrożona została Baza Danych Odpadowych (BDO).

W bazie tej powinni być zarejestrowani wszyscy przedsiębiorcy z wyjątkiem tych, którzy zwolnieni są z prowadzenia ewidencji odpadów. BDO powinna zwiększyć nadzór nad powstawaniem, przetwarzaniem, transportem i utylizacji odpadów.

 

Autor: Paweł Wójcik