Ankieta - Twoim zdaniem:

Czy zamierzasz wyjechać po studiach do pracy za granicę?:

Kursy walut NBP

Blok Sponsora

Jak chronić prywatność w portalach społecznościowych

Wiadomości Wydarzenia Ciekawostki Opinie

Po ostatnich kłopotach Facebooka z bezpieczeństwem wielu internautów zaczęło się zastanawiać nad sposobem zapewnienia sobie należytej prywatności w sieci.

ESET przygotował kilka rad, dzięki którym korzystanie z serwisów społecznościowych, takich jak Facebook czy Nasza Klasa, nie musi wiązać się z niepotrzebnym ryzykiem.

Ujawnienie informacji o użytkownikach Facebooka nie jest ani pierwszym, ani ostatnim przypadkiem, w którym dane internautów bez ich wiedzy i zgody dostają się w niepowołane ręce. David Harley, dyrektor działu wywiadu zagrożeń firmy ESET, opracował krótką listę zasad bezpiecznego korzystania z serwisów społecznościowych, którą zamieszczamy poniżej.

1. Dopasuj ustawienia prywatności swojego konta tak, aby dostęp do informacji o Tobie oraz do Twoich zdjęć miały wyłącznie zaufane osoby. Jeśli przestaniesz darzyć zaufaniem któregoś ze swoich znajomych, usuń go ze swojego profilu – odetniesz mu w ten sposób dostęp do informacji o sobie.

2. Unikaj klikania w podejrzane linki przesyłane w wiadomościach e-mail – niezależnie czy nadawcą jest osoba dobrze Ci znana, czy też nie.

3. Dodawaj do listy swoich znajomych wyłącznie osoby, które rzeczywiście znasz i którym ufasz. Nie warto powiększać listy wirtualnych przyjaciół wyłącznie w celu markowania swojej niezwykłej popularności. Pamiętaj, że przyjmując nową osobę do grupy swoich znajomych, udostępniasz jej swoje prywatne zdjęcia oraz informacje o sobie.

4. Pliki pozostają w sieci na wiele lat. Pamiętaj, że nawet jeśli usuniesz z serwisu społecznościowego swoje zdjęcie, nie masz gwarancji, że rzeczywiście zniknie ono z sieci. Jeden z Twoich przyjaciół mógł pobrać plik i umieścić go np. na swoim blogu, dlatego zawsze zastanów się dwa razy, zanim umieścisz w serwisie społecznościowym swoje zdjęcie. Pomyśl kolejne dwa razy, zanim umieścisz w sieci swoją fotografię w stroju kąpielowym.

5. Nie ufaj udostępnianym w serwisie aplikacjom – nigdy nie masz pewności czy twórcą programu jest osoba uczciwa, czy też cyberprzestępca czyhający na Twoje dane.

6. Pomyśl, zanim klikniesz „lubię”, wybrana treść może bowiem infekować robakiem podejmującym atak typu clickjacking. Pułapki wykorzystujące tego typu zagrożenia zwykle mamią internautów obietnicą dostępu do ciekawych i kontrowersyjnych treści. Kliknięcie „lubię” może spowodować przeniesienie Cię do innego serwisu internetowego (który może zawierać złośliwe programy), dodanie informacji na Twojej tablicy o polecaniu danej strony WWW, a nawet rozesłanie spamu do wszystkich znajomych z listy.

Warto zastosować się do powyższych zasad, ponieważ ataki na użytkowników serwisów społecznościowych będą się powtarzać. Cyberprzestępcy polubili mechanizmy, którymi posługują się tego typu serwisy. Dzięki nim w bardzo krótkim czasie mogą oni dotrzeć do ogromnej liczby użytkowników i np. przekonać ich do kliknięcia w polecany link, skrywający rzekomo ciekawy lub śmieszny materiał. W rzeczywistości komputer użytkownika może w ten sposób zostać zainfekowany koniem trojańskim, który umożliwi jego przyłączenie do sieci zombie wykonującej rozkazy cyberprzestępców.

Źródło: ESET

Udostępnij

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Mogą zainteresować Cię także...

  • Social media marketing pozwala zaistnieć małej firmie w Internecie – szczególnie takiej, która ma ograniczony budżet na promocję. Często problemem takiej firmy są wysokie koszty związane z przeprowadzeniem profesjonalnej kampanii reklamowej.

  • Największy serwis społecznościowy na świecie, Facebook.com. skupia obecnie ponad 350 milionów użytkowników, z których połowa loguje się do serwisu każdego dnia.

  • Głośno jest ostatnio o niejakim ZeuSie. Z Olimpem czy starożytną Grecją ma on niewiele wspólnego, choć może poczynić szkody doprawdy mitycznych rozmiarów.