Zielony Dziennik

Jak pozbyć się wspólnika w spółce z o.o.?

Spółka z o.o. jest jedną z bardziej popularnych form prowadzenia działalności gospodarczej, jest też dość „wygodna”, pod jednym warunkiem – że wspólnicy zgodnie współpracują. Co, jeśli tak nie jest?

Konflikt narasta, spółka nie funkcjonuje jak należy, toczą się ciągłe spory, wszystkie uchwały są skarżone i po kilku latach procesów zwycięzca „zostaje na zgliszczach” spółki. Jak minimalizować straty w sytuacji konfliktu?

Przede wszystkim trzeba określić czy wspólnik, którego chcemy wyłączyć, jest wspólnikiem mniejszościowym czy też nie. Jeśli ma on mniej niż połowę udziałów, to usunięcie go ze spółki będzie możliwe, jeśli zaś ma połowę udziałów lub więcej, to najprawdopodobniej nic się nie da zrobić i trzeba jak najszybciej się z takiej spółki wycofać.

Jeśli stwierdzimy, że wspólnik jest wspólnikiem mniejszościowym, to należy sprawdzić w umowie spółki, czy nie ma on specjalnych przywilejów (np. co do głosu), praw przyznanych indywidualnie (np. prawa do powoływania lub odwoływania członka zarządu). Gdy takich praw ten wspólnik nie ma, należy przede wszystkim ograniczyć jego wpływ na spółkę, czyli usunąć go (lub sympatyzujące z nim osoby) z organów spółki, a więc z zarządu, rady nadzorczej czy komisji rewizyjnej. Taki wspólnik nawet po usunięciu z zarządu czy rady będzie miał jednak prawa, których umiejętne wykorzystanie będzie mogło paraliżować działalność spółki.

Prawa wspólnika mniejszościowego

Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, wspólnik ma m.in. następujące prawa:
– Indywidualne prawo kontroli.
– Żądanie zwołania zgromadzenia wspólników i umieszczenia określonych spraw w porządku obrad.
– Przeglądanie księgi protokołów i uzyskiwanie odpisów.
– Przeglądanie księgi udziałów.
– Żądanie przeprowadzenia badania sprawozdania finansowego.
– Skarżenie uchwał zgromadzenia wspólników.

Przyjrzyjmy się chociażby pierwszej kwestii – jest to jedno z podstawowych praw każdego wspólnika (niezależnie od ilości posiadanych udziałów) i polega na możliwości bieżącego kontrolowania spółki oraz zasięgania informacji o stanie jej spraw.

Prawo takie może stanowić dla wspólnika okazję do paraliżowania prac spółki, np. poprzez ciągłe żądania wyjaśnień, dokumentów, ksiąg do przejrzenia itp. Czy też w celu przekazania pewnych informacji konkurencji lub wykorzystania ich w inny sposób. W praktyce, w szczególności w większych spółkach, jeśli wspólnik jest szczególnie zdeterminowany, by szkodzić spółce, może naprawdę sprawić zarządowi sporo kłopotów.

Wspólnik taki (lub wspólnik z upoważnioną przez siebie osobą) może w każdym czasie:
– przeglądać księgi i dokumenty spółki
– sporządzać bilans dla swego użytku
– żądać wyjaśnień od zarządu (art. 212 § 1 ksh).

W ostateczności trzeba wyłączyć wspólnika… Zgodnie z art. 266 Kodeksu spółek handlowych, z ważnych przyczyn dotyczących danego wspólnika sąd może orzec jego wyłączenie ze spółki na żądanie wszystkich pozostałych wspólników, jeżeli udziały wspólników żądających wyłączenia stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego.

Zasada jest więc taka, że wyłączenie wspólnika jest możliwe tylko, jeśli:
– wszyscy pozostali wspólnicy zgłosili takie żądanie oraz
– ich udziały stanowią większość kapitału zakładowego.

Przepisy umożliwiają, by w umowie spółki zapisać, że z powództwem o wyłączenie wspólnika ma prawo wystąpić mniejsza liczba wspólników (a więc nie wszyscy), muszą oni jednak reprezentować ponad połowę kapitału zakładowego. Może więc istnieć np. zapis, zgodnie z którym pozew o wyłączenie wspólnika muszą złożyć co najmniej trzej wspólnicy reprezentujący co najmniej 51 proc. kapitału zakładowego. O ile taki zapis znajdzie się w umowie spółki, to wspólnicy składający pozew muszą reprezentować ponad połowę kapitału zakładowego i w takiej sytuacji trzeba pozwać wszystkich pozostałych wspólników, nawet tych, których wyłączenia nie żądamy, a którzy z jakiegokolwiek powodu nie wystąpili wraz z powodami z tym wnioskiem.

Treść wniosku

W pozwie należy dokładnie określić swoje żądania, a więc wyłączenia konkretnego wspólnika. Jeśli dalsze posiadanie przez wspólnika praw udziałowych może stanowić jakiekolwiek
niebezpieczeństwo dla spółki, to warto wnieść o zawieszenie wspólnika w jego prawach. Sąd uwzględnia taki wniosek z „ważnych powodów”. Warto jest uzyskać takie postanowienie sądu, gdyż uniemożliwi to wspólnikowi podczas trwania procesu (a może on potrwać nawet kilka lat) szkodzenie spółce czy utrudnianie jej bieżącej pracy.

Uzasadnienie

W praktyce najtrudniej jest wykazać podstawy do wyłączenia wspólnika. Kodeks spółek handlowych mówi, że muszą zaistnieć „ważne przyczyny dotyczące tego wspólnika”. Takie przyczyny to z reguły: nielojalność wspólnika, praca na rzecz konkurencji, publiczne negatywne wypowiedzi o spółce, niezgodność co do kierunków rozwoju spółki, przedłużające się konflikty personalne między wspólnikami uniemożliwiające jej poprawne funkcjonowanie czy wreszcie doprowadzenie przez wspólnika działań spółki do paraliżu.

Cena za udział

Po wyłączeniu wspólnika, jego udziały muszą zostać przejęte przez wspólników (dotychczasowych lub nowe osoby, które w ten sposób przystąpią do spółki). Cenę przejęcia udziałów ustali sąd na podstawie ich rzeczywistej wartości w dniu doręczenia pozwu.

Sąd orzekając o wyłączeniu wspólnika, wyznacza termin, w ciągu którego wyłączonemu wspólnikowi ma być zapłacona cena przejęcia wraz z odsetkami, licząc od dnia doręczenia pozwu. Jeżeli w tym terminie kwota ta nie zostanie zapłacona albo złożona do depozytu sądowego, orzeczenie o wyłączeniu stanie się bezskuteczne, a wspólnik będzie mógł zażądać od pozywających naprawienia szkody!

Wspólnika, za którego przejęte udziały zapłacono w terminie, uważa się za prawomocnie wyłączonego ze spółki już od dnia doręczenia mu pozwu. Nie wpływa to jednak na ważność czynności, których dokonywał on po dniu doręczenia mu pozwu, również jego głos na zgromadzeniu będzie w pełni ważny, o ile dana osoba nie została zawieszona przez sąd w prawach wspólnika.

W praktyce najtrudniejsze jest zachowanie pewnego „wspólnego frontu” przez wspólników żądających wyłączenia oraz wcześniejsze ustalenie i zapewnienie sobie finansowania przejęcia udziałów wyłączanego wspólnika. W praktyce najlepszym sposobem jest spisanie umowy między wspólnikami (lub wspólnikami i sobą czy osobami trzecimi – które mają nabyć udziały wyłączanego wspólnika) z wpisaniem odpowiedniej kary umownej czy innego zabezpieczenia. Dzięki temu bardziej prawdopodobne będzie uniknięcie sytuacji, w której nagle, na samym końcu procesu okaże się, że nie doszło do wyłączenia wspólnika, bo nie miał kto zapłacić za zbywane przez niego udziały…

MICHAŁ KURYŁEK
Radca prawny

źródło: Eurogospodarka 5/2010