Zielony Dziennik

Pożegnanie

Pożegnanie Tak być musiało, to tylko nadchodząca moja śmierć. Czy można siedzieć, leżeć, stać, czy nawet wisieć i wpatrywać się, kilka godzin, nieustannie w jeden punkt?

W jeden punkt. Choćby nad głową, na ścianie… Patrzeć przez okno czy idziesz lub gdy odchodzisz. Gdziekolwiek. I widzieć coś, co tak naprawdę nie istnieje, szczęście lub mieć nadzieję, wszystko dawno straciło znaczenie, przyszedł w moim życiu taki moment że nie ma nic dosłownie już nic, zostałem wyssany z radości, dumy i tożsamości własnej.

Przyszedł czas gdy człowiek czuje się jak śmieć, z bólem w klatce żyć nieustannie z łzami w oczach w ciągłej nie mocy życia, dlaczego to mi zrobiłaś dlaczego życia mnie pozbawiłaś, dlaczego upokarzasz mnie co chwila, dla czego… . Ale widzieć to. Cokolwiek to jest.. Oczywiście, że można…

Dzisiaj tego doświadczyłem, gdy przez kilka godzin, będąc zupełnie zatraconym w tym co dzieje się dookoła, patrzyłem w jedno miejsce. Patrząc tak.. jak nigdy przedtem.. Patrzyłem, wyobrażając sobie… wspominając, jak było pięknie, a jak pięknie i wspaniale mogło być…

Wrażliwe odczucia. Jestem spokojny, opanowany, skupiony.. To irracjonalne z mojego punktu widzenia i z dotychczasowego życiowego doświadczenia, ale.. Nie czuje strachu.

Nie czuje najmniejszego strachu przed czymkolwiek.. Aczkolwiek.. czuje coś, czego nie potrafię opisać, pragnienie śmierci za mną chodzi, wybacz tak być musiało, bo tak już jest.

 

Wybaczcie mi Julian