Zielony Dziennik

Jak zapewnić sobie upojną noc?

Jestem przekonany, że wiele razy zadawaliście pewnie pytanie, co trzeba zrobić, żeby zapewnić sobie upojną noc z własną partnerką? I bez znaczenia, czy chodziło o dziewczynę na chwilę, narzeczoną, kochankę czy żonę.

Zasady są te same. Rozwiązując ten złożony problem trzeba przyjąć kilka założeń.

– Po pierwsze, żeby nam było dobrze w łóżku trzeba niewiele.

– Po drugie, żeby było dobrze naszej partnerce trzeba znacznie więcej.

– Po trzecie, my nakręcamy się w trzy minuty.

– Po czwarte, im zajmuje to znacznie, znacznie dłużej.

– Po piąte, kobiety są dziwne, a my doskonale wiemy jacy jesteśmy.

Jeśli jeszcze sami tego nie odkryliście, to podpowiadam, że starania o wspaniały seks wieczorem trzeba zacząć już rano i przebrnąć przez tor przeszkód, na którym jeden błąd może kosztować nas zniweczenie całego wysiłku. Najlepiej obudzić się przed partnerką. Jak? Nie pytajcie, podobno są sposoby.

Wstajecie po cichu i przygotowujecie jej aromatyczną kawę. Przynosicie ją do łóżka i budzicie dziewczynę delikatnymi pocałunkami w ramiona, szyje, włosy, twarz. Filiżankę trzymacie tak, żeby ją widziała i czuła zapach. Gdy otworzy oczy będzie wniebowzięta. Pamiętajcie, że one kochają reklamy kawy, na której dzieją się właśnie takie rzeczy. Producenci doskonale wiedzą co robią, a ich ocena marzeń i potrzeb kobiet jest wynikiem wieloletnich badań.

Od rana jesteście mili. Możecie zrobić śniadanie, zasypujecie je komplementami. Pamiętajcie tylko, żeby nie przesadzić, bo zacznie się zastanawiać o co chodzi. Jest jeszcze jedna generalna zasada. Jeśli dotąd zachowywałeś się w stosunku do niej jak cham i męski szowinista, to nie możesz nagle zmienić się o sto procent, bo wasz związek może nie przeżyć szoku.

Ale wróćmy do głównej myśli. Nie wolno wam pod żadnym pozorem podejmować kontrowersyjnych tematów, lub wdawać się w dyskusję. Temat jej rodziny jest zakazany. Zrozumieliście? Zakazany definitywnie. To samo dotyczy jej zmarszczek, tuszy i celulitu. Kompletne tabu. Jakoś musicie sobie dawać radę.

Gdy zaproponuje wam wspólne zakupy, oczywiście się zgadzacie. Wchodzicie z nią do każdego wskazanego sklepu i pomagacie wybierać ciuchy. Gdy was zapyta jak wygląda, najpierw spójrzcie jej w oczy. Tam zobaczycie, co ona sama myśli. Jeśli wasza ocena rozminie się z jej, macie w plecy i możecie następnego dnia wrócić do punktu wyjścia. Dobrze jest też sfinansować zakup jakiegoś ciuszka, który wyjątkowo przypadnie jej do gustu.

To samo dotyczy biżuterii, ale wybór zależy od waszego stanu posiadania. Potem zaproście ją na obiad. To nie musi być nic wyszukanego. Wystarczy gest. Doskonałym pomysłem jest także przygotowanie obiadu samemu. Ale w przypadku, gdy wasze umiejętności ograniczają się do herbaty i jajecznicy, na wszelki wypadek zdajcie się na fachowców. W czasie konwersacji patrzcie jej w oczy i reagujcie. Brak reakcji, rzucony w bok wzrok za inną kobietą, miły uśmiech nie w te stronę co trzeba i koniec gry. Game over.

Po drodze do domu kupcie butelkę wina. Pomyślcie o niej, nie o sobie. Wybierzcie jakiś delikatny smak. Najbezpieczniejsze są wina różowe. Wieczorem wybierz jakiś film na dvd, lub w programie telewizyjnym. Żadnych dramatów, bo atmosfera siądzie. Najlepiej komedia romantyczna lub coś lekkiego. W trakcie odkorkuj butelkę i rozlej do kieliszków. Pamiętajcie – jeden, dwa kieliszki rozluźniają. Większa dawka ją może uczynić senną, a ciebie rozluźnić dokumentnie. Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Warto też pamiętać o jakiejś świeczce, ale to nie jest warunek konieczny do osiągnięcia sukcesu. W trakcie filmu gładźcie jej dłoń, nogi i włosy. To bardzo dobry wstęp do tego co nadejdzie później.

Nadchodzi godzina S. Jeśli macie jeszcze dość samozaparcia i nie jesteście zbyt zmęczeni po tym mozolnym dniu, można rozpocząć delikatne pieszczoty o charakterze czysto seksualnym. Jeśli się im nie podda po takim dniu przygotowań, to spokojnie możecie zacząć się rozglądać za kolejną partnerką. Ta jest zimna jak lód i szkoda na nią czasu. Jeśli nie wyjdzie wam za pierwszym razem i posypiecie się w trakcie całodniowego testu, musicie uwierzyć, że to naprawdę działa i następnego dnia próbować ponownie. Ćwiczenie czyni mistrzem.

Jest jeszcze jedna reguła. Metoda nadużywana przestaje z czasem działać równie skutecznie, ale kobieta traktowana w ten sposób będzie w związku szczęśliwa i sama będzie próbowała z wami się tym szczęściem dzielić. A to jest wyśmienity moment na podzielenie się z nią waszymi seksualnymi fantazjami. A więc do dzieła! Na koniec z uczciwości muszę wspomnieć o niewielkiej grupie kobiet, które lubią szybki i ostry seks w każdych okolicznościach. Dla nich powyżej opisane starania nie mają większego znaczenia, choć na pewno ich nie odrzucą.

To jednak tak niewielka grupa, że można sobie powiedzieć zgodnie ze starą maksymą, że one stanowią jedynie wyjątki potwierdzające regułę.

Pozdrawiam J