Zielony Dziennik

Demokracja po rosyjsku

W Rosji odbyły się wybory prezydenckie. Niewielu zainteresowanych polityką wierzyło, że głosowanie odbędzie się w pełni demokratycznie. Przewidywania potwierdziły się. „Nowym” – starym prezydentem pozostanie Władimir Putin.

Centralna Komisja Wyborcza informuje o 64 skargach, natomiast projekt RosWybory Aleksieja Nawalnego podaje, że odebrał około 6 tys. telefonów mówiących o nieprawidłowościach. Obserwatorzy zanotowali niespełna 3 tys. niewłaściwych praktyk, ale ich liczba rośnie. Jedną z metod oszustwa wyborczego jest tak zwana „karuzela” – szybkie przewożenie autobusami wyborców od lokalu do lokalu, celem oddania kilku głosów. Inna to wrzucanie kilku kart wyborczych naraz. Nierzadkie jest również wydawanie kart osobom nieuprawnionym oraz wywieranie presji na członków komisji wyborczych i samych głosujących. Znane są też przypadki wypraszania niezależnych obserwatorów.

Obecny premier a już niedługo prezydent Federacji Rosyjskiej – Putin – chcąc zadbać o pozory demokracji zlecił zainstalowanie w lokalach wyborczych kamer, które poprzez Internet miały dać możliwość obserwowania wyborów wszystkim zainteresowanym.

Nie miało to większego wpływu na niedemokratyczny przebieg wyborów. Standardy wyborcze przestrzegane w państwach Unii Europejskiej zdają się przeczyć interesom władających Federacją Rosyjską i są przez nich konsekwentnie ignorowane.

M.Rainka