Zielony Dziennik

Przejścia brak

Po zaplombowaniu wyjść awaryjnych w metrze wśród podróżnych zawrzało. Urzędnicy są nieprzejednani- plomb nie zdejmą, a irytacja wśród użytkowników rośnie.

Kilka dni temu bramki w warszawskim metrze zostały zablokowane. Dlaczego? Pytają podróżni, a w odpowiedzi władze powołują się na regulamin uchwalony przez Radę Warszawy i podkreślają, że do przewożenia dużych bagaży, rowerów i wózków służą windy. Zamieszanie rośnie- plombowanie miało posłużyć do zmniejszenia liczby gapowiczów, a rozeźliło rowerzystów czy też matki, próbujące dowieźć dziecko do żłobka.

Jak podaje Gazeta Wyborcza podróżni proponują stworzenie szerszych przejść na wzór metra londyńskiego. Byłoby to nie tylko wygodniejsze, co ograniczyłoby liczbę gapowiczów.
Czytelnicy Gazety skarżą się na problemy w podróżowaniu i brak udogodnień ze strony urzędników. Podnoszą głosy, że metro powinno być najwygodniejszym środkiem transportu, a tymczasem bramki są plombowane, a do wind ciągną się piętnastominutowe kolejki, notoryczne są awarie.

Władza wzrusza ramionami i cytuje uchwały. A mieszkańcom Warszawy pozostaje wierzyć, że przy budowie drugiej linii metra zostanie to lepiej przemyślane.

Alicja Cembrowska