Zielony Dziennik

Rowerzyści kontra urzędnicy

Rowerzyści i Zarząd Dróg Miejski spierają się o ścieżki wzdłuż al. Sikorskiego. ZDM nie chce udostępnić fragmentów dróg rowerzystom kosztem miejsca dla pieszych. – Musimy uwzględniać potrzeby nie tylko rowerzystów, ale także pieszych – tłumaczy Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.

Właściciele jednośladów upominają się o przejazdy, na których nie trzeba się zatrzymywać i pieszo przeprowadzać rowerów. Okazuje się, że rowerzyści jadący wzdłuż al. Sikorskiego muszą , jeśli chcą przejechać zgodnie z przepisami, sześciokrotnie przeprowadzić swój pojazd po kolejnych zebrach na ścieżce pieszo-rowerowej.

ZDM tłumaczy się brakiem wystarczającej ilości miejsca dla pieszych, rowerzystów stawia na drugim planie. – Przy Sikorskiego jest ciąg pieszo-rowery z priorytetem dla pieszych. A my musimy uwzględniać potrzeby zarówno pieszych, jak i rowerzystów – mówi Sobieraj.

Rzecznik ZDM zaznacza również, że zmieszczenie przejazdów dla rowerzystów wymaga ciągu o szerokości 6,5 metra (4 metry dla pieszych i min. 2,5 metrów na ścieżkę rowerową), a tych metrów brakuje. Poszerzenie ciągów kosztowałoby kilka milionów złotych.

 

Agnieszka Przedpełska