Zielony Dziennik

„Żyleta” pod obserwacją władz

Najbardziej znana trybuna stadionu przy ul. Łazienkowskiej nie zostanie zamknięta. Jednakże, zagrożenie nie minęło. Władze klubu muszą być ostrożne, by uniknąć niekorzystnej decyzji wojewody w przyszłości.

 

Po ostatnich meczach z Metalurgsem Lipawa, Koroną Kielce, SV Ried i Rosenborgiem Trondheim stołeczna policja wystosowała wniosek o zamknięcie trybuny północnej. Powodem pisma było wykorzystywanie materiałów pirotechnicznych w tym miejscu stadionu. Takie zachowanie już od dawna jest niedozwolone na piłkarskich arenach naszego kraju.

Zarzuty funkcjonariuszy dotyczyły również innego postępowania bywalców „Żylety”. Kibice w trakcie meczów mieli na sobie kominiarki,. Zakrywania twarzy w trakcie zgromadzeń publicznych zabrania polskie prawo.

Wojewoda mazowiecki, Jacek Kozłowski nie zdecydował o zamknięciu „Żylety”, lecz nie wyklucza takiej ewentualności – Jeżeli (…) klub dopuści się naruszenia swoich zobowiązań, nie będę miał wyjścia i wydam decyzję o zamknięciu trybuny północnej. Na razie tego nie uczynię, ponieważ chciałbym, aby klub sam uporał się z tym problemem – zaznaczył.


„Żyleta” to miejsce kultowe dla każdego zagorzałego fana Legii Warszawa. To trybuna, gdzie obowiązują zasady inne, niż na pozostałych częściach stadionu. W tym miejscu odbywa się najgłośniejszy doping, oprawa jest najbardziej zorganizowana. Dla żadnego przypadkowego kibica nie ma tam miejsca. Dlatego możemy być pewni, że walka o „Żyletę” będzie trwać do końca rundy jesiennej, jeśli nie dłużej.

Radosław Kołodziejski