Zielony Dziennik

Gazoport obciążeniem dla kraju?

Gazoport doprowadzi do podwyżki cen gazu w kraju i nie będzie dla Polski kartą przetargową w negocjacjach z Gazpromem. Tak uważa ekspert rynku paliw Andrzej Szczęśniak.

Zdaniem eksperta, katarski gaz (który ma być sprowadzany gazowcami w formie skroplonej do polskiego gazoportu) jest dużo droższy od gazu rosyjskiego. To zdaniem eksperta będzie powodem do podwyżki cen gazu przez Rosjan. Andrzej Szczęśniak uważa, że zarówno polski terminal LNG w Świnoujściu jak i litewski terminal LNG w Kłajpedzie będą raczej obciążeniem dla kraju niż sposobem na obniżkę cen.

Ekspert wskazuje między innymi na to, że na Litwie firmy (w tym przypadku elektrownie) mają być zmuszane ustawą do kupowania gazu z gazoportu. Dlaczego? Bo gaz ten jest dużo droższy i nikt nie kupi go dobrowolnie. Zdaniem eksperta dlatego właśnie z budowy gazoportu zrezygnowali Niemcy.
– Tak w Polsce, jak i na Litwie gazoport nie będzie obniżał cen, lecz je podwyższał. To jest cena bezpieczeństwa energetycznego, którą, moim zdaniem, nierozważnie na siebie przyjęliśmy. Politycy podpisali bardzo niekorzystne dla Polski kontrakty, kontrakt katarski i Rosjanie bardzo by się ucieszyli, gdyby mogli nam sprzedawać surowiec po takich cenach – podkreśla Szczęśniak w rozmowie z Agencją Newseria – Otwarcie gazoportu nie będzie naszym zwycięstwem cenowym, raczej będzie obciążeniem i okazją dla Rosjan, żeby podwyższyć ceny – mówi ekspert.

Przypomnijmy: kontrakt z Katarem został podpisany w połowie 2009 r., gdy ceny gazu były bardzo wysokie. Z kolei spółka Polskie LNG podpisała opiewającą na ok. 3 mld zł umowę z wykonawcą terminalu w lipcu 2010 r. Zdaniem Szczęśniaka budowa gazoportu to typowy przykład przedsięwzięcia politycznego, obliczonego na zdobycie głosów wyborczych, ale sprzeczne z zasadami biznesowymi. Gaz katarski był w momencie podpisania kontraktu 30 proc. droższy od gazu rosyjskiego. Dziś, zdaniem eksperta, jest droższy o 50% od rosyjskiego.

Terminal LNG w Świnoujściu jest już gotowy w ponad 60 procentach. Pozwoli na odbiór drogą morską nawet 7,5 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Z Kataru Polacy mają odbierać 1,5 miliarda metrów sześciennych rocznie już od przyszłego roku (do 2034 r.). Jeśli terminal nie zostanie oddany do użytku w grudniu 2014 roku, i tak Polska będzie musiała zapłacić Katarczykom za zamówiony od nich gaz.