Zielony Dziennik

Już płacimy więcej za nieruchomości. Czy czeka nas kolejny skok cen?

HRE Index potwierdza stabilną kondycję sektora nieruchomości w I kwartale 2018 roku, jednakże wskazuje na niepokojące sygnały odnotowane w sektorze budowlanym. Wskaźnik subindeksu budowlanego nieprzerwanie rośnie od początku 2015 roku i aktualnie zbliża się do pierwszego progu ostrożnościowego. Tak dynamiczna zmiana sytuacji wskazuje, że sektor budownictwa mieszkaniowego może podlegać istotnym zmianom. Rosnące koszty i bariery w dostępie do wykwalifikowanej kadry mogą prowadzić do zmian strukturalnych w sektorze.

Największy wzrost wartości subindeksów zanotowano w sektorze budownictwa. W I kwartale 2018 roku ukształtował się on na poziomie 0,826 i oznacza to zmianę wartości o 3,98 pkt. proc. względem IV kwartału 2017 roku. Spośród wskaźników wchodzących w skład subindeksu sektora budownictwa wpływ na wzrost wartości w analizowanym okresie miały dane odnoszące się do liczby mieszkań oddanych do użytku względem liczby mieszkań będących w fazie budowy. Wskaźnik odnoszący się do sektora budownictwa rośnie nieprzerwanie od 2015 roku.

– Poziom wartości subindeksu sektora budowlanego zbliża się do pierwszego progu ostrożnościowego. Aktualną sytuację należy tłumaczyć m.in. utrzymującą się od pięciu kwartałów wysoką liczbą nowych pozwoleń na budowę, jest ona najwyższa od 2007 roku. Dodatkowo wskaźnik obrazujący relacje mieszkań oddanych do tych w budowie przybiera również najwyższe wartości od dziesięciu lat. Ten wskaźnik rośnie najszybciej. Wskazuje on m.in., że deweloperzy korzystają z dobrej koniunktury cenowej oraz dostrzegając szybko rosnące koszty własne, starają się zamknąć projekty jak najszybciej. – wskazuje Michał Cebula, HRE Think Tank.

– Zwiększa się również wskaźnik obrazujący liczbę mieszkań, których budowę rozpoczęto do liczby mieszkań w budowie. Również on jest wysoki na tle odpowiednich wartości od dobrych kilku lat. Należy jednak podkreślić, że dynamika tak liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto jak i wydanych pozwoleń na budowę znacząco maleje. Sugerować to może, że deweloperzy zaczynają napotykać na barierę podaży np. terenów pod zabudowę czy swoich mocy przerobowych. – dodaje Michał Sapota, HRE Think Tank.

Analizując zmianę subindeksu budownictwa na przestrzeni ostatniego roku odnotowano wzrost wartości o 10,3 pkt. proc. (1Q2017 vs 1Q2018). Podobnie jak w przypadku zmiany kwartalnej, również w ujęciu rocznym wzrost ten determinowany był przede wszystkim relatywnym wzrostem podaży mieszkań. Oczywiście ta sytuacja w sektorze budownictwa wiąże się z rosnącymi wciąż cenami mieszkań, tak na rynku pierwotnym, jak i na rynku wtórnym i dobrą sytuacją gospodarstw domowych, w szczególności malejące relację płac do cen mieszkań. Budownictwo odpowiadana na ten silny popyt na rynku.

– Tak dynamiczna zmiana sytuacji wskazuje, że sam sektor budownictwa mieszkaniowego może podlegać istotnym zmianom. Rosnące koszty i bariery w dostępnie do wykwalifikowanej kadry będą prowadziły do przetasowań i zmian strukturalnych. Wygrają te firmy, które mają dobrze przygotowane projekty, są w stanie skrócić cykl budowy, choćby wprowadzając zmiany technologiczne oraz mają dostęp do stosunkowo taniego pieniądza. Mimo świetnej koniunktury, a może właśnie dzięki niej, nadchodzi czas weryfikacji, czas przejęć i fuzji, czas wprowadzania nowych rozwiązań. – uzupełnia Maciej Grabowski, HRE Think Tank.

HRE Index na rynku nieruchomości liczony jest jako średnia ważona subindeksów cen nieruchomości, sektora bankowego, gospodarstw domowych oraz sektora budownictwa. Wartości indeksu zanotowana w I kwartale 2018 roku mieszczą się w zakresie typowych wartości. Porównują kolejne lata, HRE Index w I kwartale 2018 roku utrzymywał się na stabilnym poziomie.

newsrm.tv