Jak łowią do pracy utalentowanych studentów UTP

0
651
views

Czasem bywa tak, że pracy po studiach nie trzeba szukać. Przyjedzie sama. Przedstawiciele firmy Tieto, światowego lidera w branży nowoczesnych technologii łowili pracowników na UTP.

Ich wędka miała 17 metrów – Jesteśmy jak Rolling Stonesi, tylko działamy w trochę innej dziedzinie – mówi Maciej Baranowski, szef zespołu Tieto, który przyjechał z Wrocławia. Porównanie do Rolling Stonesów zasadne, bo ekipa łowców talentów przyjechała do Bydgoszczy 17-metrowym pojazdem, podobnym przewożą swój sprzęt Mick Jagger i spółka. Mobile Briefing Center zaparkował na terenie campusu UTP w Fordonie z samego rana. – Nasza ciężarówka jeździ po wybranych uczelniach na świecie poszukując pasjonatów informatycznych – tłumaczył Baranowski.

– Pracować w takiej firmie to marzenie wielu absolwentów i studentów – mówi Michał Stadnicki, absolwent UTP. – Do tego jednak nie wystarczy być przeciętniakiem. Trzeba być ambitnym i świetnie znać języki obce.

Kilkudziesięciu studentów mogło wziąć udział w zajęciach, jakie zaproponowali przedstawiciele Tieto – światowego lidera w branży nowoczesnych technologii. Wśród nich znalazł się m.in. Dawid Łuczak. Dowiedział się o nich z internetu. – Przyszedłem, bo jak większość z nas jestem zainteresowany pracą w tej firmie. Wykłady są bardzo ciekawe, bo pozwalają zobaczyć, na czym polega dokładnie praca w branży. Zajęcia na uczelni do końca tego nie oddają – opowiada Łuczak.

Pracownicy Tieto na rozmowę kwalifikacyjną zaprosili 25 studentów wydziału elektrotechniki i telekomunikacji UTP. – Poprzez takie akcje pragniemy dotrzeć do najlepszych studentów i młodych programistów w kraju, do ludzi posiadających wiedzę, ale mających też pasję – wyjaśnia Michał Szostkowski, Country HR Manager w Tieto Poland.

Tieto szuka wśród studentów wybranych uczelni nowych pracowników. W każdym miesiącu nasz zespół powiększa się o kilkadziesiąt osób. Chcemy, by do końca 2010 roku liczba naszych pracowników przekroczyła 1000, ale nasze plany sięgają zdecydowanie dalej. Już wiadomo, że w przyszłym roku w Tieto Poland pracę znajdzie ok. 250 kolejnych osób – mówi Szostkowski

Szansę na nią mają także studenci UTP, choć to uczelnia o mniejszej renomie w kraju. Baranowski zapewnia jednak, że w firmie liczą się przede wszystkim umiejętności. – Nie jest ważne, kto jaką kończył uczelnię – mówi. – W naszej branży dyplomy ukończenia najbardziej prestiżowych uniwersytetów i politechnik nie mają znaczenia. O wiele bardziej liczy się talent i zapał. Wiedza przekazywana na uczelni najczęściej bardzo odbiega od rzeczywistości. Sam przeżyłem szok kiedy po studiach zacząłem karierę zawodową.

Bydgoska uczelnia współpracuje z kilkunastoma firmami z branży IT. Do ich grona ma dołączyć Tieto. UTP jest w trakcie nawiązywania stałej współpracy z korporacją. – To druga duża firma po Nokii spoza regionu, z jaką będziemy współpracować – potwierdza Jakub Kucharski, szef wydziału promocji z UTP. – Na razie omawiamy szczegóły. Jest szansa, że nasi absolwenci będą mogli odbywać w Tieto staże. Pewne jest, że wezmą udział w certyfikowanych szkoleniach.

Przedstawiciele firmy oprócz UTP odwiedzili już trzy inne polskie uczelnie: Politechnikę Rzeszowską, Politechnikę Lubelską i Politechnikę Białostocką. W planach mają jeszcze warsztaty na Politechnice Gdańskiej.

Co to jest Tieto

Tieto Corporation jest międzynarodowym koncernem informatycznym, świadczącym pełen zakres usług w zakresie budowy, rozwoju i utrzymania systemów informatycznych. W tej chwili ma swoje oddziały w niemal 30 krajach, w tym także w Polsce i zatrudnia około 20 tys. osób. Firma jest notowana na giełdach w Helsinkach i Sztokholmie. Klientami Tieto są firmy i instytucje z ponad 30 krajów. Dominują wśród nich przedstawiciele takich sektorów jak: telekomunikacja, media, bankowość, ubezpieczenia, energetyka, opieka zdrowotna, pomoc społeczna, sektor publiczny, produkcja przemysłowa, handel detaliczny, logistyka oraz motoryzacja. Przygotowuje nowoczesne rozwiązania dla gigantów takich jak. m.in. Sony Ericsson czy Microsoft. Projektuje też oprogramowanie do większości samochodów.

Emilia Iwanciw

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

(HL)