Wielki, komórkowy przekręt w Polsce!

0
764
views

Operatorzy komórkowi zarabiają na generowaniu sztucznego ruchu w sieciach – ujawnia „Dziennik Gazeta Prawna”.

Umożliwia to istniejący od 2008 r. przepis Urzędu Komunikacji Elektronicznej, różnicujący stawki rozliczeniowe miedzy operatorami. Plus, Era i Orange płacą sobie nawzajem po 13 groszy za każde połączenie. Ale już nowym podmiotom na rynku, więcej: Centernetowi 65 gr., a sieci Play 33 gr.

Celem takiej decyzji UKE było wsparcie wchodzących na rynek operatorów. Jednak dziwna jest skala tego przywileju, bo w Europie ulgi sięgają maksymalnie 30 proc.

Tę różnicę wykorzystują oszuści, którzy najpierw kupują karty Plusa, Ery i Orange, następnie „przechodzą” do uprzywilejowanych sieci. Później wykonują połączenia poprzez zagranicznych operatorów do Polski. Wybierają automatyczne informacje telefoniczne np. o aktualnych kursach walut. Zagraniczni operatorzy nie są w stanie sprawdzić, że numer który ma prefiks np. 501 został przeniesiony do uprzywilejowanej przez UKE sieci, dlatego też automatyczne połączenia taryfikuje po korzystniejszych stawkach, tak jak by w rzeczywistości numer był w sieci Orange, Plus, czy Era. Wykorzystuje się do tego specjalne maszyny, które łączą się z innymi maszynami, które fizycznie znajdują się poza granicami Polski. Stamtąd generowany jest dopiero ruch komórkowy.

Za granicą znają tylko te najniższe stawki rozliczeń, gdy tymczasem muszą płacić wyższe kwoty dla sieci Play i Centernet. Różnica dochodzi do 50 gr. za minutę połączenia. Dzięki temu co miesiąc do kas polskich firm trafia 1,5 mln złotych, które tracą zagraniczni operatorzy.

Polkomtel szacuje, że sztuczny ruch to 3 miliony minut ze wszystkich 4,5 miliona minut z zagranicy, a kierowanych do nowych operatorów.

Operatorzy zauważyli proceder i zgłosili go prokuraturze. A zrobił to właśnie jeden z beneficjentów oszustwa – Play. Jednak najlepiej zarabia na tym Centernet, który nadal cieszy się najkorzystniejszą stawką rozliczeniową z innymi sieciami w Polsce.

Cała operacja jest bardzo skomplikowana i dlatego została prawdopodobnie wymyślona przez znające się na rzeczy, osoby z branży telekomunikacyjnej – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Więcej na: PAP