Wiedźmin – pierwsza polska ikona pop kultury

0
837
views

To pierwszy produkt popkultury z Polski dostępny w całym świecie! Dwadzieścia pięć lat temu Andrzej Sapkowski wymyślając postać Wiedźmina

– czyli Geralta z Rivii – chłopca, który został zmutowany i nauczony walki, żeby stać się maszynką do zabijania – nie przypuszczał, że stanie się on ikoną popkultury.

Co więcej zapewne nie przeczuwał, że o istnieniu tego osobnika w okresie ćwierćwiecza dowie się cały świat. I oto się to stało. Dziś właśnie rozpoczęła się sprzedaż jednej z najbardziej wyczekiwanych nowych gier tego roku: „Wiedźmin 2, zabójca królów” (Witcher – po angielsku), kontynuacji pierwszej części, której sprzedano bagatela półtora miliona kopi w Polsce in a świecie. Gra komputerowa (tylko na komputery PC, co jest dziś rzadkością) oparta jest na przygodach Geralta, który wędruje po świecie zabijając co brzydsze potwory i maszkary.

Wiedźmin to pierwsza na rynku polskim tak świetnie przerobiona postać książkowa. Wykorzystano postać niezwykłej osoby do absolutnego maksimum. Saga Wiedźmina doczekała się ekranizacji z Michałem Żebrowskim jako głównym bohaterem (niestety została zmiażdżona przez krytykę i słusznie, dodam, bo film był kiepski) jak i równie nieudanego serial telewizyjnego. Może za niedługo dostaniemy od hollywoodzkich producentów ich wersje filmu? Saga została także przetłumaczona na język angielski, i nawet w mojej zapyziałej bibliotece, na prowincji Anglii można było ja wypożyczyć (przyznam, ze nie czytałem przetłumaczonej, tylko dlatego, że wszystkie księgi sagi oraz opowiadania czytałem jeszcze w oryginale – jak to ładnie brzmi, nieprawdaż?)
Jednak co ważniejsze, CD Projekt stworzył na bazie postaci Wiedźmina grę komputerowa. I to dobrą grę. Niektórzy twierdzą nawet, że bardzo dobrą – ze świetną fabuła, dopracowaną grafiką, oraz kilkoma różnmi zakończeniami, w zależności jakie wybory się podejmie. Wiedźmin wart jest gry, parafrazując francuskiego króla(on mówił o Paryżu). To nie tylko moja opinia, ale przede wszystkim tych, co ją kupili, a było ich 1 500 000! (a trzeba przyznać, ze nowe gry wcale nie są tanie – u nas kosztowała ok 30 funtów). To największy sukces polskiej gry na świecie – i miejmy nadzieje, że druga cześć będzie równie udana. Teraz przyszła druga odsłona – zobaczymy czy produkt będzie równie dobry. W każdym razie akcja promocyjna doprowadziła do przedsprzedażny gry – zapisało się na nią bagatela sto pięćdziesiąt tysięcy osób na świecie. Pierwsze recenzje mówią znowu o świetnej grze – w jednym z branżowych czasopism o grach Wiedźmin dostał 95% puntów – to wynik naprawdę świetny.
Jednak prawdziwe pieniądze przyjść mogą jeśli druga cześć okaże się równie popularna jak poprzednia, a studio gier wypuści ja na którąś z bardzo popularnych konsol do gier. (Studio zdecydowało się wydać Wiedźmina 2 na konsole) Bo właśnie tam są grube pieniądze – znacznie większe niż na rynku pecetów. I wtedy, kto wie, co się stanie. Wszystko jest możliwe wtedy. Wyobraźcie sobie Jasona Stranthama (chociaż on goli głowę, może dla tej roli będzie miał jakieś białe pasemka) we wdzianku Wiedźmina – to byłby przebój na które saga Sapkowskiego z pewnością zasługuje – bo przecież to kawal świetnej literatury.

Trzeba tu przypomnieć, ze gdyby nie pomoc medialna choćby Agory (wydawcy Gazety Wyborczej) z pewnością ta sztuka promocji tej gry, by się nie udała. Studio CD Projekt zostało kupione przez Optimusa, dawnego producenta komputerów, ale w niedługim czasie zamierza zmienić nazwę właśnie na CD Projekt, bo projektowanie gier stanowi dziś główną działalność firmy.
W ramach promocji, co dziś stanowi już normę gra posiada stronę internetową – zarówno w polskim jak i angielskim wydaniu. Na www.withersite.pl możecie znaleźć mnóstwo dodatkowych informacji o grze: wywiady z aktorami użyczającymi głosów, twórcami gier, itp itd.
CD Projekt – brawo, świetna robota, tak trzymać.

Withcher 2 czyli Wiedźmin 2, gorąco polecam

www.ZielonyDziennik.pl, Artur Pomper