Kampania wyborcza – genialny manewr Tuska

0
821
views

Zgniła propozycja Tuska
Tusk zaczął kampanię ostro. zaproponował, żeby ministrowie gabinetu cieni z PiS spotkali się z prawdziwymi ministrami i wymienili poglądy na rzeczowe tematy.

Zrobił to celowo. Wiedział, że prezes Kaczyński nie przyjmie jego oferty i wyjdzie przy tym na durnia.

Dlaczego Kaczyński tej propozycji nie przyjmie? Bo po pierwsze i najważniejsze ministrowie Tuska nie mieli by z kim takiej rzeczowej rozmowy przeprowadzić. Po drugie paranoja Kaczyńskiego nie pozwala znaleźć odpowiedniego miejsca na taką debatę, czy cykl debat. Przecież PiS ma syndrom oblężonej twierdzy. Nie ma dla nich miejsca neutralnego, bo wszyscy są wrogami. Tusk z pewnością nie pośle nikogo ze swoich na rozmowę do matecznika PiS. To nie byłaby debata. To byłaby rzeź. Jeśli chodzi o miejsce, w którym taka debata miałaby się odbyć – to poza bastionem PiSu w zasadzie nie ma takiego miejsca, w którym prezes czuł by się jakoś specjalnie bezpiecznie. No, może poza Radą Ministrów, gdy on był premierem, oraz Pałacem Prezydenckim – gdy jego brat był prezydentem. Nie zazdroszczę Kaczyńskiemu – być tak zaszczutym (przez siebie oczywiście). Ale jak się ma takich współpracowników jak Mr. Macierewicz , to paranoja kwitnie. Musi.

Jednak najważniejsze pytanie brzmi kogo miałby przeciwko ministrom wystawić. Przecież jego pieniacze nie potrafią nic innego tylko krytykować. A swoje pomysły? A po co? Nikt ich przecież nie sprawdzi. Nikt ich przecież nie potrzebuje do kampanii wyborczej. W końcu jak do tej pory, żadna partia nie wygrała wyborów siłą argumentów czy propozycji. Polacy wręcz się boją słów reforma, prywatyzacja. Wolą układ, przeciek, prowokacja, konfrontacja. itp itd (a przynajmniej kiedyś woleli).

Trzecim powodem dla którego Kaczyński propozycji nie przyjmie jest fakt, że – choć on jest pewien, że jest to niemożliwe – to jednak istnieje realna szansa, że PiS wraz z prezesem nie wygrają debat. Szansa w ocenie Jarosława może nie jest wielka, bo przecież on uważa, że PiS jest najlepsze, lepsze od wszystkich innych, to przez paranoję nawet ten ułamek milionowy procenta rozrasta się do znacznie większych proporcji niż rzeczywistość mogłaby znieść. Więc lepiej nie ryzykować. Paranoja? Może lepiej jej czasem zaufać.

Tusk zrobił manewr godny iście starożytnego wodza kartagińskiego – Hannibala. To niemal manewr spod bitwy pod Kannami, gdy wojska kartagińskie pobiły dwukrotnie silniejsze siły Republiki Rzymskiej poprzez klasyczny – od tego momentu – manewr oskrzydlenia. Dlaczego? Po pierwsze wytrącił z ręki argument, że on nie chce debat i że nie ma czym przekonać wyborców. Składając propozycję PiS jednocześnie załatwił na szaro SLD – pokazując, że nie są liczącym kandydatem do przejęcia władzy. Skoro premier ich nie uznaje – to jakie oni mają szanse? Nie dziwię się, że głośno krzyczą teraz. Na ich miejscu bym też to robił. Tylko czy to co pomoże? Ale jak już pisałem SLD ostatnio traci kandydatów na listy – a przejmuje je Ruch Palikota.
Podobnie z koalicjantem Tuska – PSL nie będzie miało wyboru – zostanie pochłonięte przez Platformę, albo w ogóle zniknie. Jako samodzielna partia nie ma najmniejszych szans na rządzenie. Może nie wejść do parlamentu. Nie żeby to była jakakolwiek strata. Oni stracili kontakt z rzeczywistością oraz ze swoim zapleczem – czyli wsią. Nie, żeby pozostałe partie były lepsze, ale ich przykład jest chyba najbardziej wyrazisty. Tylko ta partia miała generalnie sprofilowanego wyborcę. Pozostałe partie były bardziej masowe od ludowców.
PJN znów traci – ostatnio przestała być nawet parlamentarnym klubem – tak jak przewidziałem. Było ich piętnastu, teraz jest czternastu. Czyli za mało, żeby tworzyć klub parlamentarny według regulaminu. Wkrótce oprócz prezesa może nie ostać się nikt. Może lepiej, żeby spróbowali sił w Senacie? Tam może się im uda. Jednomandatowe okręgi wyborcze mogą być dla nich jedyną szansą. Ale czy kogoś tam da się rozpoznać? Kto mi powie jak się nazywa choćby trzech członków PJN? Ja sam nie nie znam nikogo oprócz prezesa.

Tusk najlepszym strategiem tej kampanii? Na razie ma pierwsze zwycięstwo na koncie. Zobaczymy co będzie dalej…

www.zielonydziennik.pl, Artur Pomper