Dziennik emigranta: obywatelu – ulepsz państwo!

0
711
views

16.09.2011 Torquay

Dziennik emigranta: nie pytaj się co Polska może zrobić dla ciebie – pytaj co ty możesz zrobić dla
Polski? Nowa inicjatywa społeczna www.ulepszprawo.pl

Polska nie jest krajem gdzie można łatwo coś zrobić. Założenie firmy trwa przynajmniej miesiąc, a bywa, że półtora. I choć są wyjątki jak Gdynia (słyszałem, że miasto postanowiło pomóc przedsiębiorcom umieszczając wszystkie właściwe okienka pod jednym dachem) to jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni. Sejm produkuje prawo, ale jest ono najczęściej złe. A co gorsza – zupełnie oderwane od rzeczywistości. Posłowie mają dobre chęci, zwykle – ale jak wiadomo wszystkim tylko jedno miejsce jest wybrukowane dobrymi chęciami – piekło. Czasem się zastanawiam czy część polskich parlamentarzystów działa w interesie polskiego państwa i obywateli? A może po prostu nie wiedzą jak się powinno prawo stanowić? Tak czy inaczej nie jest dobrze.

Inicjatywa Dziennika Gazety Prawnej, Forum Obywatelskiego Rozwoju i Związku Przedsiębiorców i Pracodawców jest oczywiście słuszna. To ludzie na dole wiedzą, jakie przepisy krępują i utrudniają życie przeciętnego człowieka. Politycy nie mają bladego pojęcia o tym – czego przykładem jest choćby Jarosław Kaczyński kupujący rzeczy w najdroższym możliwym miejscu. Oni już od dawna żyją w wirtualnej rzeczywistości. Zarówno ci z prawa, lewa czy środka.
Miałem niegdyś nadzieje, że komisja sejmowa Przyjazne Państwo kierowana przez Palikota zrobi coś pożytecznego. Nie udało się. I główną winę ponosi za to sam Palikot. Media zamiast skupiać się na pracach komisji, skupiły się na kolorowym człowieku jakim był przewodniczący komisji. Choć muszę przyznać, że Palikot jest pierwszym w Polsce politykiem, który zrzekł się poselskiego mandatu nie będąc do tego zmuszonym. Chwała mu za dotrzymanie obietnicy. To zdecydowanie wyjątek w naszym kraju – polityk dotrzymujący swojego słowa.

Deregulacja jest Polsce potrzebna jak nigdy. Brakuje prostych i jasnych praw. Brakuje praw jak prawo Winczorka, uchwalone zaraz po zmianach w 1989 roku. Mówiło ono, że wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone – w obszarze gospodarki. To dlatego mamy około półtora miliona przedsiębiorców. On dał prawo, które umożliwiało otworzenie prywatnej działalności. Było proste, jasne i klarowne. Bez niuansów, zaporowych klauzul, wyjątków itp itd. Takich praw potrzebujemy. Prawo Winczorka było dobre, niestety kolejne parlamenty znacznie zagmatwały przepisy gospodarcze, tak, że dziś nie jest tak łatwo jak w 1989 roku.
Inna sprawa, że powinniśmy odchudzić nasze państwo. Już zbliżamy się do modelu Marii Teresy Habsburskiej z XVIII wieku, która chciała i ingerowała w każdy aspekt życia obywatela – a raczej jej poddanego. Do tego dążymy najwyraźniej w Polsce. A polskie państwo przecież nie musi zajmować się wszystkim. W ustroju zbliżonym do doskonałości państwo zbierałoby podatki, a za nie utrzymywało armię, prowadziło politykę zagraniczną. Pilnowało granic. I karało przestępców. Reszta mogłaby nie być w gestii państwa. Oczywiście Polska jest daleka od tego ideału, ale przynajmniej trzeba do niego dążyć. A ilość urzędników administracji rządowej rośnie, zamiast maleć. To trzeba zmienić. Nie potrzeba nam tylu darmozjadów. Z pewnością nie łatwo cokolwiek z nimi zrobić – wszak to też są wyborcy.

Uszczuplenie administracji i uproszczenie prawa jest konieczne. Nie tylko w sferze gospodarczej – słynne PITy i inne deklaracje podatkowe. To jest czarna magia dla większości ludzi. Pomysł Platformy, żeby odejść od PiT i to żeby Urzędy Skarbowe nam PiTy wykonywały to rzecz dobra. Tylko się boję o wykonanie. Poza tym ilu nowych urzędników do tego będzie konieczne? Ja jestem przekonany, że w tym momencie jest ich zbyt wielu. Ale z nowym zadaniem zatrudnią więcej. Zobaczycie. Wspomnicie jeszcze moje słowa.
Ale prawo gospodarcze to nie wszystko. Deregulacja potrzebna jest prawie wszędzie. Trzeba uprościć procedury, zmniejszyć ilość koncesji i pozwoleń jakie państwo wydaje. Ktoś to w ogóle sprawdza jak się ma koncesja do tego, co rzeczywiście ktoś robi? Potrzebne jest zmniejszenie liczby kontroli różnych służb. W innych miejscach też jest pole do popisu. Czy wiecie że służbą wywiadowczą zajmuje się dziewięć różnych organizacji w Polsce? Chyba prześcignęliśmy w tym Amerykanów. To kolejne pole w którym można by zaoszczędzić wiele pieniędzy… Z pewnością można by je było jakoś pożytecznie wydać.

Ulepsz prawo obywatelu! Politycy tego na pewno nie zrobią!

Artur Pomper