Co ósma stacja paliw padnie

0
698
views

Rynek paliwowy w Polsce podlega coraz bardziej widocznej koncentracji, nie przeszkadza to w rozwoju nowych podmiotów, które mają przemyślany pomysł na swój biznes. Szczególnie obiecującą niszę tworzą automatyczne stacje paliwowe.

W Skandynawii z powodzeniem działa kilka tysięcy tego typu obiektów i ciągle powstają nowe. Również w Polsce ten sposób dystrybucji paliwa zyskuje coraz większą liczbę zwolenników.

Analitycy przewidują, że procesy koncentracji rynku paliwowego spowodują, że do roku 2020 liczba stacji paliwowych w naszym kraju może spaść poniżej 6 tys. Oznaczałoby to, że do tego czasu zniknie nawet co ósma stacja.

Co ósma stacja zniknie

Koncentracja to naturalne zjawisko w gospodarce rynkowej. Rynek paliwowy przechodzi okres zmian podobnie jak cała polska gospodarka. Nie oznacza to, że branża paliwowa jest pozbawiona perspektyw rozwoju. Pozytywną koniunkturę tworzy m.in. dynamiczny wzrostu liczby eksploatowanych samochodów, co przekłada się także na systematyczne zwiększenie ilości tankowanego paliwa.

W Polsce największą liczbą automatycznych dystrybutorów paliwowych dysponują niewielkie firmy, które montują tego rodzaju urządzenia jako dodatkową alternatywę dla kierowców na konwencjonalnych stacjach. Działalność operacyjną prowadzi ok. 200 tego typu stacji paliwowych. Największą w Polsce siecią automatycznych stacji paliwowych ( 106 obiektów ) dysponuje firma Neste, która rozpoczęła swoją działalność na naszym rynku w I poł. lat 90-tych XX w.
Neste liderem

Stacje należące do tej firmy zlokalizowano m.in. w Warszawie, Łodzi, Lublinie oraz Szczecinie. Swoją sieć rozwija także firma St1, która zarządza 16 automatycznymi stacjami paliwowymi zlokalizowanymi m.in. w Łodzi, Sosnowcu, Olkuszu oraz Wrocławiu. Kolejnymi kilkunastoma automatycznymi stacjami paliwowymi zarządza spółka AS24, która oferuje olej napędowy dla użytkowników samochodów ciężarowych. Obiekty należące do tej firmy są zlokalizowane m.in. w Pruszczu Gdańskim, Warszawie, Bydgoszczy, Lublinie, Słubicach oraz Tychach.

W Polsce za pośrednictwem automatycznych stacji sprzedaje się, w skali roku, ok. 3 proc paliwa, wskaźnik ten systematycznie narasta. Ten model dystrybucji paliwa zyskuje coraz więcej zwolenników m.in. z powodu przystępnych cen oraz dogodnej lokalizacji. Ceny na tych stacjach są bardzo konkurencyjne .

Spółka Momo która zadebiutowała na NewConnect również stawia na automatyczne stacje paliw.

Do końca 2012 roku spółka zamierza zbudować 8 stacji paliwowych na terenie Mazowsza. W ciągu następnych lat 2013-2015, planuje budowę kolejnych 15 stacji. Budowa konwencjonalnych stacji paliwowych wymagają działek o kilkakrotnie większej powierzchni, dlatego swoje obiekty chce zlokalizować w pobliżu osiedli mieszkaniowych.

OPINIA Internauty

Cena za stację z 4 dystrybutorami, wiatą, zbiornikami, zezwoleniami, obrandowaniem – słowem komplet, to ok 600 tys. zł. Do tego dochodzi koszt zakupu działki. Nie ma franchisingu na te stacje. Samoobsługowe stacje budowane są przez sieci tylko jako własne. Porównując z konwencjonalna stacją za 2-3 mln to ta stacja jest bardzo tania.

Eksploatacja również , dodatkowo wybitnie szybki czas budowy – to kilka miesięcy!. Mała działka wystarczy, ok min. 1000 m kw. Za ok. 1 mln dasz radę postawić taką stację i zorganizować dystrybucję i całą działalność. To super pomysł dla człowieka z fajną działką i fajną gotówką.

źródło informacji: INTERIA.PL