Studenckie zamieszki w Dublinie

0
611
views

3 listopada br. pod Departamentem Finansow na Merrion Street w Dublinie odbył sie protest studentów przeciwko planom podwyższenia opłat za wyższa edukacje.

Zycie w Dublinie toczy się dalej. Na ulicach nikt nie rozmawia o wydarzeniach poprzedniej środy, nie widać tez śladow krwi pod irlandzkim Departamentem Finansów. Jakby nic się tu nie zdarzyło…
A jednak każdy przechodzień zapytany o protesty studentów reaguje bardzo emocjonalnie. Rośnie tez liczba filmów na YouTubie przedstawiających wydarzenia z 3 listopada 2010 br. W Internecie pojawia się coraz więcej informacji o uczestnikach demonstracji zatrzymanych przez irlandzka policje.

„Frustracja ludzi była ogromna. Ale trudno się dziwić, przecież sytuacja ekonomiczna kraju jest coraz gorsza, w związku z czym niezadowolenie ludzi także rośnie. Młodzi uczą się, aby zapewnić sobie lepsza przyszłość. Jeżeli odbierze się im możliwość zdobywania wiedzy, jak będzie wyglądać ich przyszłość?” – mówi ze smutkiem i podirytowaniem George, mieszkaniec Dublina. „Jeżeli podniosą czesne, to pewnie nie będzie mnie stać na dalsze studiowanie. I tak teraz nie jest mi lekko. Zamiast żerować na studentach, niech rządzący wezmą się do roboty!” – ze złością tłumaczy kolejny przechodzień.
Wszechobecne jest także oburzenie mieszkańców Dublina wobec zachowania irlandzkiej policji, która próbowała opanować protest. „To, o czym opowiadała mi córka, która była w pobliżu Departamentu Finansów, przekracza ludzkie wyobrażenie. Tam policja bila palkami nawet za to, ze któryś ze studentów za dużo mówił. Przecież tak nie można!” – opowiada wzburzona Judy.

Z informacji, jakie podają irlandzkie media, zostało zatrzymanych 3 uczestników protestu. Jedna osoba została zwolniona, dwom pozostałym przedstawione zostaną zarzuty w sadzie. Wśród policji były trzy osoby poszkodowane – jedna ze złamanym nosem i dwie inne z lekkimi obrażeniami trafiły do szpitala.

ZielonyDziennik.pl, Maja Trzeciak, Dublin