Zakaz palenia w miejscach publicznych w całej Polsce

0
765
views

Nie będzie można zapalić w taksówce, w pubie czy restauracji, chyba, że będzie duża, ze specjalną salą, ściśle odizolowaną od reszty lokalu.

Niepalący nie będą mogli być narażeni nawet na najmniejszy ślad dymu we wspólnej szatni i korytarzu do toalety.

* W pracy będzie można tylko palić za zgodą szefa

W ocenie Magdaleny Petryniak ze Stowarzyszenia Manko, organizatora kampanii społecznych polskabezdymu i lokalbezpapierosa.pl, Polacy są „ZA”. Zrozumieli, że tracą nie tylko pieniądze – puszczamy z dymem16 miliardów złotych rocznie – ale i zdrowie.

Z sondaży przeprowadzonych przez Stowarzyszenie wynika, że trzy czwarte niepalących i ponad połowa palaczy popiera wprowadzany zakaz. Przewodniczący Obywatelskiej Koalicji Tytoń albo Zdrowie, Krzysztof Przewoźniak, podkreśla, że średni poziom stężenia dymu papierosowego w polskich pubach i restauracjach piętnastokrotnie przekracza górną granicę normy zdrowotnej. Wieczorami, w co trudno uwierzyć, ale tak wynika z badań naukowych, norma jest przekraczana aż 260 razy.

Barmani i kelnerzy cieszą się z nowego prawa, właściciele lokali trochę się boją utraty klientów i zysków.

Tymczasem – podkreśla Krzysztof Przewoźniak – dochody lokali w Nowym Jorku po wprowadzeniu zakazu palenia wzrosły o prawie 9%. Wprowadzając nowe prawo Polska dołącza do długiej listy państw chroniących swych obywateli przed dymem tytoniowym. To standard we wszystkich rozwiniętych gospodarkach.

* Po 2012 r nie uświadczysz miejsca dla palącego

Całkowity zakaz palenia w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych, bez możliwości tworzenia palarni, pierwsza wprowadziła Irlandia, w 2004 roku. Dwa lata później Szkocja i Walia. Bezwzględny zakaz obowiązuje też w Irlandii Północnej, Anglii, Turcji i Grecji.

Polska dołączy do państw, w których palacz będzie się mógł schronić w palarni. Na tej liście już jest 25 europejskich państw. Palić, gdzie dusza zapragnie można na Białorusi, w Rosji, na Ukrainie, Czechach i Słowacji, Cyprze,Łotwie, Mołdawii i na Węgrzech. Można się też wybrać z papierosem na inny kontynent.

źródło IAR

W tych miejscach możesz palić ile chcesz. Tu puszczanie dymka jest całkowicie legalne.

15 listopada weszła w życie tzw. ustawa antynikotynowa. „Gazeta Pomorska” prezentuje listę miejsc, gdzie można palić.
Jeżeli istnieje taka techniczna możliwość, palarnie można tworzyć w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych z co najmniej dwoma salami.
Jedna z nich może wydzielona dla palaczy, ale musi być zamknięta i wentylowana. W lokalach, gdzie jest jedna sala obowiązuje całkowity zakaz palenia. Można utworzyć niezależną palarnię, wyodrębnioną konstrukcyjnie – tłumaczy „Gazeta Pomorska”.

Palenie jest także dozwolone w gródkach piwnych.

Nowelizacja ustawy antynikotynowej nie zakazuje palenia na zewnętrznych terenach lokali gastronomicznych – przekonuje w rmf24.pl zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Orgelbrand.

Palarnie moga też powstawać w hotelach, na uczelniach, w zakładach pracy, domach opieki społecznej i spokojnej starości oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych.

Miejsca, gdzie palenie jest surowo wzbronione to:

– przystanki komunikacji publicznej
– środki transportu publicznego
– place zabaw dla dzieci
– obiekty służące obsłudze podróżnych
– lokale gastronomiczno-rozrywkowe
– zakłady opieki zdrowotnej – uczelnie
– pomieszczenia zakładów pracy
– pomieszczenia obiektów kultury i wypoczynku
– pomieszczenia obiektów sportowych

Jeżeli w którymś z powyższych miejsc palacza złapie straż miejska, policja albo pracownik Państwowej Inspekcji Sanitarnej, musi się on liczyć z mandatem wysokości 500 zł.

Za brak informacji o zakazie palenia w jego lokalu, za brak informacji o zakazie sprzedaży
wyrobów tytoniowych osobom do lat 18, za sprzedaż papierosów nieletnim lub za sprzedaż papierosów na sztuki bez opakowania przedsiębiorca zapłaci 2 tys. zł kary – wylicza dziennik.

JS