Firmy odzyskają kary od ZUS

0
734
views

Tylko do końca lutego kilkanaście tysięcy przedsiębiorców może się domagać zwrotu kar. Dane ZUS świadczą, że w pierwszej połowie 2010 r. opłatę za spóźnienie w regulowaniu składek nałożono na 5352 przedsiębiorców.

Większość tych spraw została także skierowana przez ZUS do sądu z wnioskiem o ukaranie niesumiennego przedsiębiorcy.

W ten sposób tylko w ciągu kilku miesięcy ponad 3,6 tys. biznesmenów zostało ukaranych za to samo grzywną. To właśnie oni mogą domagać się teraz unieważnienia tych kar i zwrotu często ogromnych kwot. Opłata dodatkowa, jaką ZUS może nałożyć w takim wypadku, wynosi do 100 proc. zaległych składek. Czasem chodzi więc o kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Jest zatem o co powalczyć.

Podwójnie ukarani

Takie prawo daje im wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 listopada 2010 r. (sygn. P 29/09), w którym sędziowie uznali, że art. 218 § 1 kodeksu karnego i art. 98 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 tworzą mechanizm podwójnego karania przedsiębiorców, którzy spóźnili się z opłaceniem składek. Trybunał stwierdził, że ten mechanizm jest niekonstytucyjny, w związku z czym wspomniane przepisy stracą moc po upływie 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.

Zgodnie zaś z art. 407 §2 kodeksu postępowania cywilnego zostało już niewiele czasu na złożenie wniosku o wznowienie postępowania. W razie uznania przez TK przepisu za niekonstytucyjny można upomnieć się o wznowienie postępowania w ciągu trzech miesięcy od opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw (nastąpiło to 30 listopada 2010 r. – DzU nr 225, poz. 1474). Przedsiębiorcy mają więc czas do końca lutego na zgłoszenie do ZUS lub sądu wniosku o uchylenie kary za nieterminowe opłacenie składek i zwrot gotówki.

Dokąd z wnioskiem

Ze statystyk wynika, że nie wszyscy przedsiębiorcy, którzy zostali ukarani opłatą dodatkową przez ZUS, dostali także grzywnę w postępowaniu karnym. Skoro więc zostali ukarani tylko raz, wydaje się, że nie mają podstaw do żądania zwrotu wniesionej opłaty. Jednocześnie przepis, na podstawie którego zakład nałożył na nich opłatę, został uznany przez TK za niekonstytucyjny. Mogą więc zaryzykować wszczęcie postępowania o zwrot. Nie wiadomo jednak, jak ich roszczenia zostaną potraktowane przez sądy powszechne.

Mateusz Rzemek

Więcej na: www.rp.pl/prawo