Włochy: Wielka afera odnośnie premiera

0
573
views

Włoskie kobiety protestują. W sobotę, pod operą La Scala w Mediolanie spotkało się 10 tysięcy kobiet. Domagały się dymisji premiera Silvia Berlusconiego, który, według nich- zhańbił dobre imię Włoch, urządzając zabawy z prostytutkami.

To nie pierwszy raz, kiedy Włosi słyszą o erotycznych upodobaniach szefa własnego rządu. Powszechna fascynacja bunga-bunga, orgiami, które odbywały się w willi Berlusconiego, sprawia, że niemal wszyscy zapomnieli o jednym: Berlusconi nigdy nie był wybierany z powodu nieposzlakowanej moralności. Od samego początku Włosi dość dobrze wiedzieli, z kim mają do czynienia. 
Oprócz ostatnich oskarżeń o prostytuowanie nieletniej Marokanki imieniem Ruby, do opinii publicznej przedostało się wiele informacji o rozwiązłych zabawach, organizowanych w prywatnej rezydencji premiera Arcore pod Mediolanem. Ruby była, jak twierdzi prokuratura, wielokrotnie zapraszana na nocne party przez premiera Włoch. Premierowi wytyka się także poszczególne artykuły w konstytucji, które naruszył.
Jak podają włoskie media, sprawa premiera została poddana ścisłemu śledztwu 21 grudnia ubiegłego roku. W prywatnej nocie rozpowszechnionej w mediach adwokaci Piero Longo i Niccolo Ghedini nazwali dochodzenie”ingerencją w prywatne życie” Berlusconiego.
Mimo wszystko, Włosi są oburzeni. Organizatorki niedawnej demonstracji, związane głównie z centrolewicową opozycją włoską, przyszły na demonstracje w białych chustach i szalikach, wyrażając „smutek z powodu stanu, w jakim znajdują się moralnie Włochy”.
Na ulicach Rzymu 250 „fioletowych” – którzy wybrali dla swego ruchu ten kolor jako „jedyny wolny, który pozostawiły partie polityczne”, nie umieszczając go na swych sztandarach – wznosili okrzyki: „Berlusconi do dymisji, zawstydzasz uczciwych Włochów”. 
„Fioletowi” zwracają uwagę również na naruszanie przez szefa rządu – magnata finansowego i medialnego – zasady, według której premier nie powinien łączyć władzy politycznej z ekonomiczną. Berlusconi jest właścicielem wielkiego koncernu Fininvest oraz całej włoskiej telewizji prywatnej i znacznej części prasy drukowanej. 
Sekretarz generalny najpotężniejszego ugrupowania opozycyjnego we Włoszech, Partii Demokratycznej, Pier Luigi Bersani zapowiada, że do 8 marca, czyli Dnia Kobiet, będą trwały starania o uzbieranie 10 milionów podpisów z żądaniem o dymisję premiera Berlusconiego.
W odpowiedzi na wszczęcie dochodzenia sądowego przeciwko niemu, w którym jednym z zarzutów może być „deprawacja nieletnich”, premier Berlusconi ostro krytykuje włoski wymiar sprawiedliwości, zarzucając mu „lewicowość” i „upolitycznienie”.

www.ZielonyDziennik.pl, Emilia Szuper