Japonia: Eksplozja w elektrowni atomowej

0
846
views

Władze kontrolują poziom promieniowania. Po eksplozji na terenie elektrowni Fukushima I władze zdecydowały o rozszerzeniu strefy bezpieczeństwa z 10 do 20 km. Trwa ewakuacja kolejnych osób – informuje kyodonews.jp.

Rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano poinformował, że zbierane są zapasy jodu, żeby przygotować się na różne ewentualności. Zapewnił też, że wybuch nie uszkodził osłony reaktora.

Eksplozja wstrząsnęła elektrownią Fukushima I, która znajduje się około 240 km od Tokio, około 15:36 miejscowego czasu.

Świadkowie mówią o chmurze białego dymu – informuje japońska telewizja NHK. Władze elektrowni potwierdziły wybuch. Poinformowały też, że 4 pracowników zostało rannych.

Na razie nie są znane bliższe szczegóły dotyczące eksplozji. Według agencji Reuters wybuchł wodór, który uwolnił się z wody pod wpływem wysokiej temperatury i kontaktu z rdzeniem.

Godzinny poziom promieniowania, któremu poddawana jest osoba przebywająca na miejscu elektrowni atomowej Fukushima I, jest równy dopuszczalnemu rocznemu limitowi – podała gazeta.pl za agencją Kyodo.

Chwilę po wybuchu zawaliła się jedna ze ścian elektrowni i fragment dachu.

Przed eksplozją japońskie media informowały o kłopotach z chłodzeniem trzech reaktorów elektrowni Fukushima I. Z 10-kilometrowej strefy wokół niej ewkuowano prawie 50 tys. osób.

W jednym z reaktorów mógł stopić się rdzeń – informowało yahoo.com.

Władze elektrowni zapewniły, że nawet jeśli rdzeń się topi, to Japonii nie grozi „drugi Czarnobyl”.

Utrata chłodziwa oznacza wzrost temperatury, ale to spowoduje automatyczne zatrzymanie reakcji – zapewnia Naoto Sekimura, profesor na Uniwersytecie w Tokio. – W najgorszym przypadku, dojdzie do radioaktywnego wycieku i uszkodzenia urządzeń, ale nie będzie wybuchu.

Nagrzewający się rdzeń powodował wzrost ciśnienia w reaktorze. Eksperci
elektrowni w nocy już wypuścili z niego część pary wodnej. Poziom skażenia radioaktywnego lekko wzrósł wokół elektrowni. Władze zapewniają jednak, że nie jest ono groźne dla ludzi i zwierząt.

Na wszelki wypadek ewakuowano jednak ok. 48 tysięcy osób z 10-km strefy wokół elektrowni.

Eksperci obawiali się, że podczas trzęsienia ziemi uszkodzeniu mogła ulec konstrukcja reaktora – wzrost ciśnienia mógł więc spowodować jego pęknięcie.

Cały czas rośnie liczba ofiar wczorajszego trzęsienia ziemi i fali tsunami, którą wywołało. Według oficjalnych danych zginęło 413 osób, 784 uznano za zaginione. Wiadomo też, że na plaży w Sendai leży około 200-300 ofiar tsunami. Na razie nie ma do nich dostępu. Według japońskich mediów łącznie mogło zginąć nawet 1300 osób.

Dzisiaj nad ranem polskiego czasu kolejny, potężny wstrząs o sile 6,8 stopni w skali Richtera nawiedził wschodnie wybrzeża Japonii. Hipocentrum wstrząsu miało miejsce na głębokości 24 km, a epicentrum 174 km na południowy wschód od miasta Sendai w prefekturze Miyagi.

Według japońskich mediów wstrząs spowodował lawiny i osunięcia się ziemi.

Źródło informacji: www.news.yahoo.com