Czy Polsce potrzebny jest atom?

0
635
views

Atomowa elektrownia w Polsce? Czy potrzebna jest atomowa elektrownia w Polsce? Sam nie wiem. Bo z jednej strony już za niedługo w Polsce potrzebne będzie znacznie więcej energii elektrycznej.

Powody są oczywiste ze względu na limity zużycia dwutlenku węgla, słynnego H2O.

A z drugiej energia atomowa raz, że nie jest bezpieczna, dwa wcale nie jest tania – czego dowodem jest choćby Finlandia, której budowa elektrowni przez Francuzów pochłania wciąż coraz większe sumy pieniędzy. Z trzeciej strony – wciąż niewykorzystany jest polski potencjał energii czystej – choćby z wiatraków czy to na lądzie czy też na morzu. No bo skoro Anglicy mogą mieć takie elektrownie – to dlaczego my mielibyśmy ich nie mieć.

Polski rząd jak zwykle nie potrafi nas dobrze poinformować co w zasadzie chce robić. Mieliśmy się dołączyć do nowo budowanej elektrowni na Litwie. Jednocześnie Rosjanie w obwodzie Kaliningradzkim chcą zrobić konkurencyjną elektrownie, a z trzeciej strony rząd wciąż mówi, że możemy sobie wybudować własną. To co w zasadzie robi Polska, bo ja się pogubiłem. A w świetle wydarzeń w Japonii po katastrofalnym trzęsieniu ziemi i tsunami i uszkodzeniu tamtejszych elektrowni wcale nie wiadomo, czy to jest takie bezpieczne, jak jeszcze parę tygodni temu myślano.
Koszt wybudowania nowej elektrowni jest olbrzymi, ale w długookresowym rozrachunku podobno się opłaca. Anglicy, którzy planują budowę 12 nowych szacują koszt dla takiego rozwiązania na 4 miliardy funtów – tak z grubsza biorąc. Ciekawe jakim cudem miałoby nas na to stać? Francuzi, którzy są krajem gdzie energia atomowa jest podstawą ich dostaw nie są najlepsi w ich budowie. Wspomniana budowa we Finlandii dawno przekroczyła jakikolwiek budżet i harmonogram – więc strach się bać ile to z nimi może kosztować. A projekt rosyjski nie ma za dużego poparcia w Polsce. Poza tym w takiej Wielkiej Brytanii – to poszczególne podmioty gospodarcze – dostawcy energii chcieliby wybudować nowe reaktory. U nas ma to robić państwo. Aż strach się bać skali marnotrawstwa, kumoterstwa, korupcji przy tak wielkiej inwestycji! Ja się boję.

Jeśli chodzi inne metody pozyskania energii można ją zawsze kupić poza granicami, ale wtedy trzeba się liczyć z dużymi kosztami. Na energię z węgla, czy nawet z gazu ze złóż łupkowych wymaga zwiększenia limitów CO2, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Poza tym ten sposób ani nie jest tani, ani efektywny, a co najgorsze oddziaływanie na środowisko naturalne jest znacznie większe od atomowej energii. Z atomem są problemy jak się coś spieprzy, albo jak ktoś będzie ją próbował wysadzić. Wystarczy nam już potencjalnych celów dla terrorystów. A nasz rodzimy węgiel starczy nam jeszcze na kilkadziesiąt lat – budując nowe elektrownie dajemy także zajęcie naszym polskim kopalniom. Zysk podwójny? Może i nie, ale to najłatwiejsze do zrobienia.

A co z naszą energią odnawialną? Jak ostatnio jechałem przez Niemcy to przez cały kraj jadąc w poprzek ciągną się skupiska wiatraków – takich na 60 metrów wysokich. Nie widzę przeszkód, żeby i Polska korzystała z tego rozwiązania. Mamy odpowiednie warunki terenowe, teraz dobre prawo i już część problemów z pozyskaniem energii możemy mieć z głowy. To jest do zrealizowania w najbliższym czasie. Może warto byłoby zachęcić do Polaków, do inwestowania w przydomowe wiatrowe elektrownie – może trzeba byłoby to uatrakcyjnić – może zniesieniem podatku, lub jakimiś ulgami. Tu jest duże pole do popisu – a przecież jesteśmy zobowiązani do tego, żeby energia odnawialna stanowiła jakiś tam procent naszej produkcji zgodnie z wymogami unii europejskiej.

Czy atom nam jest potrzebny? Z pewnością nasze zapotrzebowanie wzrasta, ale mamy różne koncepcje – to nie jest nasza ostatnia możliwość. Jednak zdecydowanie powinniśmy już dziś myśleć nad przyszłością.

www.Zielonydziennik.pl, Artur Pomper