Polski program jądrowy pisany na kolanie

0
743
views

Z końcem marca Greenpeace przekazał Ministerstwu Gospodarki uwagi i wnioski w ramach kończących się konsultacji społecznych Strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ).

Ich autorem jest, pracujący w Brukseli i krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ekspert Greenpeace, ds. energetyki atomowej Jan Haverkamp [1].

Wykrył on liczne błędy i uchybienia znajdujące się w rządowych dokumentach, na których ma być oparta decyzja o realizacji projektu budowy elektrowni jądrowych w Polsce.

Oto niektóre z licznych wad rządowej dokumentacji [2]:

* Strategiczna Ocena Oddziaływania na Środowisko PPEJ wraz z załącznikiem to dokument o bardzo złożonym charakterze, liczący około 1200 stron, który powstał na zlecenie Ministerstwa Gospodarki w zaledwie 30 dni. Był tworzony w pośpiechu, stąd jego niska jakość. Niektóre z zawartych w nim informacji pochodzą z nieaktualnych broszur reklamowych zagranicznych firm energetycznych, nieraz bez podania źródła.
* W ww. dokumencie zupełnie brakuje analizy wariantów alternatywnych, w tym także tych, które zakładają brak potrzeby budowy elektrowni jądrowej. Dlatego decyzja o jej budowie może być podjęta na niepewnych przesłankach.
* W rządowych dokumentach brakuje też odpowiedniej analizy kosztów związanych z wystąpieniem poważnego wypadku w elektrowni atomowej. Tym samym są one niepełne. Jest to szczególnie ważne po doświadczeniach katastrofy w Fukushimie, gdzie wstępne szacunki wskazują na koszty rzędu dziesiątek miliardów Euro.
* Ocena oddziaływania na środowisko PPEJ jest oparta na starych i nieaktualnych danych, jak na przykład tych dotyczących dostawcy paliwa nuklearnego do elektrowni w czeskim Temelinie. W dokumencie tym jest mowa o amerykańskiej firmie Westinghouse, podczas gdy w rzeczywistości jest to rosyjska firma TVEL. Dostawcę zmieniono kilka lat temu z powodu wykrycia deformacji prętów paliwowych.

„Tego typu strategiczne dokumenty nie mogą być tworzone w pośpiechu metodą kopiuj-wklej, bo od nich ma zależeć przyszłość, bezpieczeństwo i koszty, które Polska poniesie. Ocena Oddziaływania na Środowisko Programu Jądrowego, ze względu na liczne błędy merytoryczne i formalne, powinna zostać sporządzona od nowa w sposób profesjonalny i rzetelny. Ministerstwo Gospodarki powinno dać jej autorom realistyczny termin na sporządzenie analiz, a nie jak to się stało tym razem, raptem 30 dni na napisanie aż 1200 stron” – mówi Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace ds. energetyki jądrowej.

Zachęcamy do zapoznania się z uwagami autorstwa Jana Haverkampa:

Dla ZD.pl, www.greenpeace.org