Nie rozbijaj się nad Wisłą

0
703
views

Wrzuć śmieci do kosza, nie tłucz butelek, ciesz się czystością nad wodą – to najważniejsze komunikaty rozpoczynającej się w sobotę, 29 czerwca, miejskiej kampanii edukacyjno-informacyjnej „Nie rozbijaj się nad Wisłą”. W jej realizację zaangażowały się również nadwiślańskie klubokawiarnie.

Celem kampanii jest przekonanie mieszkańców i turystów spędzających czas nad rzeką do sprzątania po sobie. Pozostawione na bulwarze czy plażach śmieci to problem, z którym borykają się nie tylko służby miejskie, lecz także właściciele działających tu coraz liczniej klubokawiarni.

Problem śmieci, których liczba wzrasta wprost proporcjonalnie do zainteresowania Wisłą, dotyczy bowiem wszystkich, którzy lubią tu spędzać czas. Tymczasem tylko w ubiegłym roku służby sprzątające wywiozły z tej okolicy śmieci, którymi można by wypełnić dwa baseny olimpijskie (i kilka brodzików), czyli 3,5 tys. m3 odpadów z nielegalnych wysypisk w międzywalu i drugie tyle z nabrzeża.

Największym problemem związanym z utrzymaniem czystości w tych okolicach – a szczególnie na bulwarach i plażach – jest rozbite szkło.  Jego usuwanie jest bardzo kłopotliwe, chociażby ze względu na chropowatą nawierzchnię bulwarów. Posprzątanie zajmuje kilkakrotnie więcej czasu niż wyrzucenie całych butelek do koszy na śmieci.

Na nabrzeżu jest już niemal 200 koszy. Każdy ma średnio 120 litrów pojemności. Dodatkowo w weekendy przy moście Poniatowskiego, na bulwarach i pod Centrum Nauki Kopernik, czyli w newralgicznych punktach, wkrótce pojawią się specjalne kontenery.

Odcinek centralny – między mostem Łazienkowskim a Gdańskim – codziennie, przez cały rok, sprząta 12 osób. Czyszczą bulwary, łęgi oraz plaże. Te ostatnie co piątek  doprowadzają też do ładu z pomocą nowej maszyny do czyszczenia piachu, która jest jedynym tej wielkości urządzeniem w Polsce. Przesiewa ona piasek na głębokość 20 cm, wybierając kapsle, szkła, niedopałki i inne śmieci.

– Praca ta nie przyniesie jednak trwałych efektów, jeśli każdy nie posprząta po sobie. Ja zbieram po sobie śmieci, ty zbierasz – ale ktoś nie zbiera – do niego właśnie skierowana jest akcja „Nie rozbijaj się nad Wisłą”– mówi Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza ds. Wisły.

Do udziału w kampanii zgłosiło się już ponad 20 lokali – od „Cudu nad Wisłą” poczynając, przez „Pomost 511”, „Barkę”, „Temat: rzeka”, po „River Cafe” i bar „Syrena”. Chętni do udziału są nawet ci, którzy dopiero szykują się do otwarcia, m.in. na terenie Saskiej Kępy czy Żoliborza. Lista partnerów jest wciąż otwarta – zachęcamy wszystkich, którzy działają nad rzeką do włączenia się w propagowanie dbania o wspólną przestrzeń.

Start kampanii obwieści sobotnia akcja wyławiania śmieci z wody. Włączy się w nią kilka łodzi, które spłyną z Płyty Desantu w dół rzeki. Wieczorem zaś nadrzeczne lokale gastronomiczne zorganizują u siebie imprezy pod hasłem „Nie rozbijaj się nad Wisłą”. Tego dnia również w przestrzeni otwartej zaczną pojawiać się nietypowe nośniki reklamowe kampanii.

Fot.um.warszawa.pl