Ile tak naprawdę kosztuje tani samochód?

0
344
views

Szacunkowe koszty typowych napraw popularnych, używanych samochodów do ok. 10 tys. pod lupą. Kupując tani samochód warto pamiętać o wydatkach dotyczących pierwszego przeglądu i najczęstszych awarii. Koszty obowiązkowych napraw i typowych usterek to w przypadku niektórych modeli nawet 50 procent ich wartości. Uwaga na pozorne oszczędności i technologiczne buble

Przełom roku to czas na finansowe podsumowania i wstępne planowanie wydatków na kolejne miesiące. Z myślą o kierowcach poszukujących ekonomicznych rozwiązań, specjaliści ProfiAuto przeanalizowali m.in. koszty najczęstszych awarii najpopularniejszych używanych pojazdów z dolnej póki cenowej. Wnioski? Kupując tani samochód trzeba naprawdę dobrze policzyć potencjalne zyski i straty. „Wariant niskokosztowy” nie zawsze okazuje się takim w ostatecznym rozrachunku.

– Kupując samochód z rynku wtórnego myślimy w pierwszej kolejności o kryterium awaryjności i ceny. Te dwie kwestie są ze sobą ściśle powiązane. Dlatego postanowiliśmy uzupełnić przygotowany przez nas, jedyny w Polsce „Ranking awaryjności samochodów według polskich mechaników” m.in. o informacje na temat kosztów pierwszego przeglądu oraz najdroższych awarii w tanich modelach. Kwoty są szacunkowe i dotyczą napraw dokonywanych przy użyciu nowych, markowych zamienników oryginalnych części – mówi Michał Tochowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju ProfiAuto.

10 tysięcy plus pierwszy przegląd

Pozycją, o którą trzeba obowiązkowo uzupełnić finalny budżet zakupowy, jest pierwszy przegląd. To serwis pozakupowy, w skład którego tradycyjnie wchodzi wymiana filtrów: oleju, powietrza, paliwa i pyłowego oraz oleju silnikowego, a w jednostkach benzynowych – także świec zapłonowych. W przypadku popularnych samochodów o wartości do 10 tysięcy złotych, koszty takiego przeglądu stanowią niemały procent ceny. Uśredniona wartość usługi dla tej grupy cenowej to ponad 660 złotych, ale różnice dotyczące poszczególnych modeli sięgają 50 procent ceny usługi. Najdrożej przegląd kształtuje się dla dobrze ocenionego w rankingu awaryjności BMW Seria 5 E39 3.0 Diesel (średni koszt około 1000 zł), a najtaniej dla uważanego za średnio awaryjnego Opla Astra II G 1.6 (około 480 zł).

Rozrząd rządzi

Specjaliści jednogłośnie podkreślają, że elementem, który należałoby wymienić zaraz po zakupie używanego samochodu jest rozrząd. Także tę „pozycję kosztową” warto zatem uwzględnić na finalnym rachunku za tani samochód. Mechanicy rekomendują, aby naprawa była całościowa i dotyczyła kompletnego rozrządu, wraz z pompą wody. To niemały wydatek. Najtaniej – po raz kolejny – wypada on w przypadku Opla Astry II G (około 600 złotych, podobnie jak w przypadku popularnej Škody Fabii I 1.4 w wersji benzynowej). Dość przystępna cenowo jest też wymiana rozrządu w dwóch najmniej awaryjnych w tym przedziale cenowym modelach (Audi A4 B5 1.9 TDI i Audi A3 8L 1.9 TDI – około 800 złotych). Trzeci na podium rankingu awaryjności model znacząco podbija jednak stawkę. Koszty wymiany rozrządu w BMW Serii 3 E46 2.0 Diesel zaczynają się bowiem od 5000 złotych, a więc mogą stanowić nawet połowę ceny pojazdu. Dzieje się tak, ponieważ producent w trosce o lepsze rozłożenie masy przeniósł napęd rozrządu na tył silnika, co spowodowało, że – by go wymienić – należy wyciągnąć silnik. Dodatkowo rozrząd ten nie należy do najtrwalszych elementów. Z dużo mniejszą, ale nadal znaczącą kwotą liczyć muszą się też nabywcy takich modeli, jak Audi A6II C5 1.9 TDI (około 1300 złotych) czy Renault Laguna II w wersji benzynowej 2.0 i Renault Mégane II w odmianie wysokoprężnej (około 1000 zł w przypadku obu).

Jakie awarie mogą „dać po kieszeni”?

Po elementach obowiązkowych przychodzi pora na mniej przewidywalną kategorię. Mowa o kosztach najczęstszych awarii. Warto im się przyjrzeć szczególnie w przypadku pojazdów zajmujących niższe pozycje w rankingu awaryjności. Uważany przez mechaników za najbardziej awaryjny w tym przedziale cenowym Ford Mondeo MK3 w przypadku dwulitrowej wersji z silnikiem Diesla może nieprzyjemnie „zaskoczyć” swojego nowego właściciela np. koniecznością naprawy zużytych wtryskiwaczy, której koszty zaczynają się od około 5000 złotych. Najtańsza spośród wymienianych przez mechaników najczęstszych awarii tego modelu też wcale taka tania nie jest. To zużycie tylnych amortyzatorów, generujące koszt od około 800 zł. W przypadku drugiego od końca w rankingu awaryjności Renault Mégane II najdroższą spośród najczęstszych awarii okazuje się usterka układu wtryskowego (koszt naprawy od około 1500 zł). Nowy nabywca może też mieć szczęście – jeśli trapić będą go tylko nawracające w tym modelu problemy z przepalająca się żarówką o wartości około 40 złotych. Nieco optymistyczniej w przyszłość mogą też patrzeć nabywcy Renault Laguna II. Najdroższa z typowych awarii w przypadku tej „królowej szos” to awaria układu elektrycznego o wartości 300 zł, a najtańsza – awaria układu zawieszenia (tył) – generująca koszt około 200 złotych.

– Z naszego zestawienia wynika, że w przypadku niektórych modeli koszty obowiązkowych napraw i typowych usterek mogą wynieść dodatkowo nawet połowę wyjściowej ceny pojazdu. To obciążenie, o którym kierowcy od początku powinni wiedzieć. Niektórych wydatków nie da się uniknąć, inne – takie jak koszty typowych usterek można przewidzieć i odpowiednio się do nich przygotować, mając świadomość tego, jak wygląda awaryjność danego modelu.

Nasze zestawienie pozwoli kierowcom planującym w najbliższym czasie zakup samochodu z drugiej ręki podjąć tę decyzję świadomie – wyjaśnia Tochowicz.

 

 

newsrm