Balcerowicz kontra Rostowski – debata o OFE

0
533
views

Leszek Balcerowicz nie chciał przyjąć, że inwestowanie w dług publiczny nie jest żadnym inwestowaniem – tak przebieg telewizyjnej debaty nt. zmian w OFE komentował minister finansów Jacek Rostowski. Balcerowicz przekonywał, że rządowy projekt opiera się na fałszywych założeniach.

Rostowski z Balcerowiczem rozmawiali w poniedziałek na temat rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym. Przewiduje on, że składka do OFE czasowo zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a docelowo w 2017 r. osiągnie 3,5 proc. Pozostała część składki, która zamiast do OFE trafi do ZUS na specjalne indywidualne subkonta.

„Leszek Balcerowicz nie chciał przyjąć, że inwestowanie w dług publiczny nie jest żadnym inwestowaniem” – powiedział dziennikarzom po telewizyjnej debacie szef resortu finansów.

„Mamy (z Leszkiem Balcerowiczem-PAP) wspólny punkt widzenia na to, że trzeba przyspieszyć rozwój Polski” – powiedział Rostowski. Zaznaczył jednak, że co do sposobów przeprowadzenia tego przyspieszenia zasadniczo się różnią. „Balcerowicz uważa, że to można robić przez przekazywanie pieniędzy do OFE, my uważamy, że przeciwnie – bo to tworzy dług” – mówił minister finansów. „Jeśli będą oszczędności, to przekażmy je na dalsze obniżenie długu, na inwestycje w naukę i szkolnictwo wyższe, na drogi, koleje, na obniżenie podatków. Te rzeczy bardziej przyczynią się do wzrostu, niż przekazywanie pieniędzy na OFE” – podkreślił.

Rostowski wśród propozycji reform zmniejszających zadłużenie kraju autorstwa Forum Obywatelskiego Rozwoju (powołane przez Leszka Balcerowicza), które są tożsame z propozycjami rządu wymienił m.in. włączenie emerytur mundurowych do powszechnego systemu ubezpieczeń i wprowadzenie centralnego systemu zakupów. „Jest tam jednak wiele propozycji, z którymi się nie zgadzam: obcięcie zasiłku chorobowego z 80 proc. płacy do 60 proc., wprowadzenie trzech dni karencji na zwolnienie lekarskie, czy obniżenie zasiłku opiekuńczego” – powiedział. „Uważam, że to bardzo daleko idące propozycje” – dodał.

„Uważam, że w cywilizowanym kraju takie rozwiązania są nie do przyjęcia” – stwierdził.

Więcej na: PAP