Dziennik emigranta: Radio Maryja a nauczanie tolerancji?

0
774
views

Dyktatura pokoju
Religia chrześcijańska promuje tolerancję, wystrzega się przemocy (przynajmniej w deklaracjach), chce, żeby na świecie panował pokój. Twierdzi, że ludzie są sobie równi. I że Bóg kocha każdego z nas.

Natomiast w Polsce działa medium, które mieni się być medium katolickim, które żadne z tych dogmatów nie wierzy. A co więcej, żadnego z nich nie promuje.
Na ostatniej Pielgrzymce Radia Maryja do Częstochowy ekipa telewizji Polsat została pobita(dziennikarka została uderzona w twarz), a kamera której używano została poważnie uszkodzona. Straty wyceniono na tysiąc złotych, dlatego całą sytuację traktuje się jako przestępstwo. Uszkodzenie mienia, jest karane pozbawieniem wolności do pięciu lat. I to stało się na najbardziej pokojowym zgromadzeniu z możliwych – na pielgrzymce do miejsca świętego.

Chciałbym, żeby ktoś mi to wytłumaczył. Bo ja nie rozumiem. Pielgrzymka jest jedną z najbardziej pokojowych form manifestacji. Manifestacji, w której ma się promować religię. I na takiej imprezie, która ma być czymś duchowym. Czymś religijnym dochodzi do szarpaniny. Nie po raz pierwszy zresztą.
Radio Maryja nie ma ostatnio dobrej prasy. Ale moim skromnym zdaniem w pełni na nią zasługuje. To niedorzeczne, żeby katolickie radio w takim stopniu antagonizowało ludzi. Bo to jest zupełnie przeciwne chrześcijańskiemu przesłaniu. Przesłaniu tolerancji i dobroci dla innych ludzi. I proszę nie mówić, że to jakiś odosobniony przypadek.
Nie po raz pierwszy na zgrupowaniach zwolenników Radia Maryja dochodzi do przemocy wobec dziennikarzy. Bo RM demonizuje pozostałe media. Mówiąc, że nie są polskie, za to że są niemieckie, amerykańskie, czy żydowskie (choćby o Wyborczej). Że mają ukryte motywy. Że chcą zniewolenia Polaków. To jest mowa nienawiści, nie da się tego inaczej nazwać.

Łódzka ekipa Polsatu, wbrew prasowym nagłówkom, nie została pobita, zgromadzeni pielgrzymi nie zaatakowali dziennikarzy, zażądali natomiast okazania akredytacji, a wobec faktu, iż ci jej nie posiadali, pielgrzymi poprosili ekipę Polsatu o opuszczenie miejsca modlitwy, czego dziennikarze nie uczynili Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy
To jest wypowiedź Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy odnosząca się do tego wydarzenia.

Mnie się wydaje, że Polsat nie musi mieć akredytacji, żeby relacjonować cokolwiek. Poza tym kto miał upoważnienie do pytania dziennikarzy o akredytację? To nie jest pytanie, na które sam odpowiedziałbym byle komu. Nie dziwię się więc reporterom, że nie odpowiadali na pytania. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyraziła ubolewanie z powodu incydentu. I tyle może zrobić? Albo tyle zrobić chce? Z jakiegoś powodu wszyscy boją się ojca-dyrektora. Ale z drugiej strony jest czego się bać – rozwścieczony tłum emerytów zdolny jest do wszystkiego.

Nie wiem dlaczego znaczna część polskich hierarchów kościelnych otwarcie popiera nawet najbardziej karkołomne pomysły Radia Maryja i jego dyrektora Tadeusza Rydzyka. Już dawno polski kościół powinien całkowicie odciąć się od takiego człowieka. A tu wręcz przeciwnie. Nie twierdzę w tym miejscu, że całe Radio Maryja jest złe. Ono z pewnością powinno zostać. Ale nie może być zgody na podżeganie do nienawiści. To jest w Polsce karalne. A gdy dziennikarze zostają pobici przez zwolenników RM to coś tu nie gra. Nie można dzielić dziennikarzy na dobrych i złych tylko dlatego, że chcą pokazać co się dzieje. Radio Maryja nie jest złym wcielonym, ale z pewnością nie przyczynia się do promowania katolicyzmu w Polsce.

Kościół powinien się raz na zawsze opowiedzieć. I najlepiej żeby zrobił to samemu i to szybko. Radio Maryja powinno zostać zde-Rydzykowane. Bo taka sytuacja godzi w zaufanie i autorytet moralny Kościoła. A tego przecież nikt nie chce.

Artur Pomper