Plusy i minusy zwiększenia płacy minimalnej

1
901
views

W połowie lipca mogliśmy usłyszeć że, NSZZ „Solidarność” zbierał głosy za ustawą o podniesieniu płacy minimalnej. Liczba zebranych głosów ponad trzykrotnie przekroczyła wtedy wymagany próg 100 tys. oddanych podpisów w obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej. Obecnie rząd, a raczej Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zdecydował się podnieść płacę minimalną z 1385 zł do 1500 zł brutto. Jednak dla związkowców taka kwoto to ciągle za mało, oczekiwali oni wynagrodzeń minimalnych o 100 złoty wyższych.

Pomimo globalnego kryzysu finansowego rząd Donalda Tuska podjął jednak ryzykowną decyzję o zwiększeniu wydatków budżetowych związanych z ową podwyżką o 152,1 mln zł w latach 2012-2013 – zmiany wchodzą bowiem w życie 1 stycznia 2012 roku. Projekt podwyżki spotkał się z ostrą krytyką ze strony ekspertów w dziedzinie rynku pracy i finansów. Twierdzą oni, że taki zabieg spowoduje bezsprzecznie wzrost bezrobocia i pogorszenie sytuacji finansowej przeciętnego obywatela. Centrum im. Adama Smitha (niezależny instytut naukowo-badawczy) w konferencji „Rządowy plan zwiększenia bezrobocia” (miała ona miejsce 10 sierpnia 2011 r.) zaprezentowało opinię ekspertów na temat działań rządowych. Jeden z członków CAS – Andrzej Sadowski – stwierdził, że taki zabieg w polityce społecznej kraju doprowadzi do pogorszenia sytuacji ekonomicznej. Jednak każdą decyzję należy rozpatrywać w kilku płaszczyznach. Występują więc również argumenty „za” podniesieniem płacy minimalnej. Jednym z nich jest podniesienie świadczeń społecznych i tym samym lepsza walka z ubóstwem, oraz fakt, że praca (ogółem) stanie się bardziej atrakcyjna dla osób o niskich kwalifikacjach (zwiększenie zatrudnienia w sektorach, gdzie nie wymagane jest wykształcenie wyższe).

Nie można również zapominać o tym, że podniesienie płacy minimalnej zbliży ją do płacy średniej, oraz tym samym pozwoli dogonić standardy międzynarodowe – stwierdza dr Ryszard Szarfenberg z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. „Co zrobią pracodawcy po wprowadzeniu nowej „płacy minimalnej”? Po prostu zwolnią tych wszystkich, których praca nie jest tyle warta, i żadne uchwały związków zawodowych czy Sejmu tego nie zmienią. Matematyki nie udało się pokonać nawet Związkowi Radzieckiemu.” – puentuje Andrzej Blikle Prezes Zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych Firm Rodzinnych.

Edgar Czop

1 KOMENTARZ

  1. Czy to powielanie innych artykułów? Mało odkrywczy tekst, bardziej przypomina brudnopis.
    Cenna puenta Pana Blikle