Czy mamy już społeczeństwo obywatelskie?

0
792
views

Czy polska posiada już społeczeństwo obywatelskie?
Róża Thun, jedna z czołowych europosłanek Platformy Obywatelskiej powiedziała dziś, że protesty przeciwko ACTA są dowodem, że mamy w Polsce społeczeństwo obywatelskie. Ale czy tak jest naprawdę? Ja śmiem w to wątpić.

Protesty w tej sprawie są słuszne, bo zapisy ACTA są wyjątkowo nieostre i jako takie nie powinny być podpisane. Nie można się zgadzać na ograniczania wolności – czy to jest przestrzeń rzeczywista czy wirtualna. Ale żeby od razu takie wnioski wysupływać z tych protestów. Nie, pani poseł. Jeszcze daleka nasza droga do społeczeństwa obywatelskiego.

Czym, że jest to mityczne społeczeństwo obywatelskie? Wikipedia podaje, że jest to społeczeństwo charakteryzujące się aktywnością i zdolnością do samoorganizacji oraz określania i osiągania wyznaczonych celów bez impulsu ze strony władzy państwowej. A podstawowym warunkiem do zaistnienia jest świadomość potrzeb grup i jej członków oraz dążenie do ich zaspokajania. Jeśli rozumieć, że celem naszego społeczeństwa jest brak zgody na ACTA, to nasze społeczeństwo niby już jest obywatelskim. Ale nadal gorzej jeśli chodzi o działania obok aparatu państwowego. Polacy nie lubią się zrzeszać w organizacje zadaniowe. Owszem mamy szereg organizacji charytatywnych, ale brakuje chętnych do wolontariatu. Nie mamy jeszcze tak wielu organizacji zadaniowych jak na Zachodzie.
Dla takiego Brytyjczyka przejście na emeryturę to nie jest czas odpoczynku przed telewizorem. Dzięki wydłużeniu się życia, oraz coraz większego postępu medycyny ludzie 65 letni – czyli emeryci mogą wieść całkiem pożyteczne, urozmaicone i ciekawe życie. Ale tylko dzięki temu, że są różnego organizacje, w których mogą rozwijać zainteresowania. Wielokrotnie opowiadałem o National Trust (jego honorowym prezesem jest książe Karol, następca tronu) które zajmuje się ochroną zabytków. W tej instytucji pracuje cała masa ochotników – wolontariuszy. Oprowadzają i opowiadają zwiedzającym o zabytkach, utrzymują przestrzenie zielone, pomagają w naprawach. Itp itd. Znaczna część z wolontariuszy to osoby starsze, ale nie tylko – możliwe są także projekty, w których pracować można przez 3 miesiące i udoskonalać swoje umiejętności w dziedzinie potrzebnej organizacji. Takich stowarzyszeń i organizacji jest w Wielkiej Brytanii cała masa. Zajmują się wszystkim – od pomaganiem osobom starszym, przez ratowanie zaginionych zwierząt, wspieranie lokalnych inicjatyw itp itd. W Polsce jeszcze daleko nam do takiego zagęszczenia podobnych bytów. A to jest właśnie istota społeczeństwa obywatelskiego.
Jeśli by tak uznać słowa pani Thun, to można by powiedzieć, że arabska wiosna ludów zeszłego roku to wynik wystąpień społeczeństwa obywatelskiego. A to było spore nadużycie. Wydaje mi się, że takie określenie nie należy się ruchom kontestującym bieżące wydarzenia polityczne. To za mało. Zwłaszcza my, Polacy – zawsze udawało nam się zmobilizować, żeby z kimś walczyć. Znacznie gorzej było utrzymać to, co się zdobyło. Patrząc na dzisiejszych polityków to widać, że owszem jeśli się mówi – to zwykle to jest krytyka. Krytyka owszem jest potrzebna, ale to jest tak jak z wotum nieufności w polskiej konstytucji. Można je stosować, pod warunkiem, gdy ma się kogoś do zastąpienia. Tak samo powinno być z krytyką. Twórcy konstytucji pomyśleli dobrze, że nie wystarczy coś niszczyć (wotum to próba obalenia rządu), że trzeba mieć coś do dania w zamian. I o ile w głosowaniach nad wotum zaufania to się sprawdza, to w pozostałych sprawach raczej nie. Opozycja nie od tego jest, żeby tylko krytykować. Ona powinna robić krytykę konstruktywną – jak jej się coś nie podoba, to powinna zaproponować coś w zamian. Niestety najczęściej jest to krytyka dla samej krytyki – jak sztuka dla sztuki. I tak samo jest z polskim społeczeństwem.

Jeszcze gorzej jest na emigracji. Ja zwykle mówię, że Polacy na Wyspach, to grupa ludzi mówiąca tym samym językiem. Zwłaszcza ta nowa fala emigracji. Ta starsza widząc, jak zorganizowani są tubylcy postanowiła zacząć krakać jak i oni. I stworzyli dziesiątki polonijnych organizacji. Mało kto wie, ale oprócz prowadzonej przez Polaków rozgłośni BBC mieliśmy tutaj uniwersytet, bibliotekę oraz liczne szkoły podstawowe. Nie licząc całej masy stowarzyszeń, klubów itp, itd. Niestety nowa fala tak nie myśli – nawet ci, którzy chcą tu pozostać na dłużej niż na parę lat. Szkoda.
Słowa Róży Thun były trochę na wyrost, ale myślę, że jest światełko w tunelu w osiągnięciu celu jakim jest społeczeństwo obywatelskie. Protesty w sprawie ACTA są na razie dobrym krokiem do jego osiągnięcia. Tylko krokiem, pani posłanko.

Artur Pomper