Założyciel WikiLeaks chce być senatorem

0
694
views

Julien Assange, założyciel słynnego WikiLeaks, planuje star w przyszłorocznych wyborach do australijskiego senatu, pomimo aresztu domowego w Wielkiej Brytanii oraz oczekiwanej ekstradycji do Szwecji.

Senat jest wyższą izbą Australijskiego parlamentu. Tworzy go 76 senatorów reprezentujących sześć stanów i dwa terytoria kontynentalne.

40-letni obywatel Australii obecnie oczekuje na decyzję sądu brytyjskiego w sprawie jego apelacji przeciwko ekstradycji do Szwecji na podstawie zarzutów o napaść seksualną.

Zdaniem ekspertów z dziedziny prawa, start Assange’a w wyborach będzie możliwy, jeśli nie zostanie on skazany za złamanie prawa australijskiego na rok więzienia lub dłużej. Taki wyrok byłby przeszkodą nie do pokonania. Policja w Australii twierdzi, iż zarzuty o gwałt w Szwecji nie oznaczają złamania przez założyciela WikiLeaks prawa australijskiego.

Każdy dorosły obywatel Australii może startować w wyborach do parlamentu, jednak szanse na wybór bez poparcia silnej partii politycznej są znikome. Tylko jeden z 76 senatorów nie reprezentuje żadnej partii. Tak więc szans na wybór Assange’a raczej nie ma, to jednak w jego zasięgu jest zdobycie minimum 4% głosów w danym stanie, co umożliwi mu zwrot kosztów kampanii w wysokości 2 AUD za każdy oddany na niego głos. W sytuacji wielkich problemów z pozyskaniem środków, taki efekt startu w wyborach byłby dla WikiLeaks i jej założyciela bardzo pomocny.

Kmiec