Bójka na Orliku

0
674
views

Białorusini zostali dotkliwie pobici, gdy chcieli wejść na zarezerwowane dla siebie boisko. Czekali, aż Polacy skończą grę, ci jednak ani myśleli ustąpić.

Na prośby o udostępnienie miejsca Polacy zareagowali wyzwiskami, po czym wzięli się do bicia. Z okrzykami "to nasza ziemia" podarli biało czerwono białe flagi. Obecnych zastraszali, "Połamiemy wam nogi, wystrzelamy, zawieziemy do lasu i zakopiemy". Gdy jeden z napastników podbiegł do dzieci Białorusini zaczęli się bronić. Napastnicy dostali szału, gdy Dziennikarz Karty '97 usiłował zarejestrować zajście; powalili go na ziemię i kopali. Dozorca na obiekcie prędko zadzwonił po pomoc, jednak napastnicy uciekli samochodami, mijając się z policją przy bramie.

Poszkodowani Zmicer Barodka, ze złamanym nosem, oraz fotoreporter portalu Karta 97 Iwan Mieżuj z rozbita głową trafili do szpitala. Kilka osób doznało mniej groźnych obrażeń. Chuligani nie poprzestali na rękoczynach, ukradli również aparat fotograficzny.

Turniej o puchar Białoruskiego Domu przygotowany był jak rodzinny piknik. Na boisko przy ulicy Tarnowieckiej przy gimnazjum nr 23 przyszło około 20 osób, w tym rodziny z dziećmi. W wyniku zajścia rozgrywki zostały przełożone.

źródła:   http://wyborcza.pl, http://kontakt24.tvn.