Ognie Żerania zgaszone. Te w piecu też

0
887
views

Trwa wyłączanie częściowo spalonej Elektrociepłowni Żerań. „Zakład w Siekierkach jest w stanie przejąć pracę”, ogłasza sztab kryzysowy po nocnej naradzie i dodatkowo decyduje o awaryjnym uruchomieniu elektrociepłowni w Kawęczynie.

Wczoraj wybuchł pożar w Elektrociepłowni Żerań. Ze wstępnych oszacowań wiadomo, że przywrócenie pełnej sprawności obiektu zajmie kilka tygodni. Do tego czasu Żerań zostanie całkowicie wyłączony, a jego rolę przejmą dwie inne elektrociepłownie. Ponieważ sieć ciepłownicza przypomina kształtem pierścień z kilkoma źródłami, w żadnej części miasta nie powinno zabraknąć ciepłej wody. 

Nieoficjalnie, za przyczynę pożaru uważa się zapłon pyłu węglowego. O 16:20 straż pożarna otrzymała telefoniczne powiadomienie. Do gaszenia zostały wysłane 22 jednostki, z których szczególną rolę miały dwa podnośniki gaszące za pomocą piany. Po dwóch godzinach udało się dotrzeć strumieniem przez gęsty dym, aż do źródła i zgasić płomienie.

W chwili pożaru na terenie nie było pracowników biurowych. Ratownicy wyprowadzili zespół techniczny i przeszukali pomieszczenia. W windzie odkryli nieprzytomnego mężczyznę, który prawdopodobnie utknął tam z powodu blokady dźwigu. Został przewieziony do szpitala Bródnowskiego. Lekarze określają jego stan jako ciężki.