Bronisław Komorowski prezydentem

0
1020
views

Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki drugiej tury wyborów. W wyścigu do Pałacu Prezydenckiego zwyciężył Bronisław Komorowski.

Jest on czwartym – po Lechu Wałęsie, Aleksandrze Kwaśniewskim i Lechu Kaczyńskim – prezydentem RP wyłonionym w wyborach powszechnych.

Według danych PKW kandydat PO uzyskał 53,01proc. poparcia. Na Jarosława Kaczyńskiego głosowało natomiast 46,99 proc. wyborców. Frekwencja wyniosła 55,31 proc.

Sondażowe wyniki

Sondażowe wyniki z niedzielnego wieczoru również dawały zwycięstwo Bronisławowi Komorowskiemu.

Według różnych ośrodków głosowało na niego od 51,6 proc. do 53,1 proc. wyborców. Jarosława Kaczyńskiego poparło od 46,9 proc. do 48,4 proc. wyborców.

Według TNS OBOP frekwencja wyniosła 56,2 proc.; według – MB SMG/KRC – 57 proc., a według Homo Homini – 58,5 proc.

Wygrała demokracja

Po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych Komorowski powiedział, że wygrała polska demokracja, co widać po frekwencji i ogromnym zaangażowaniu Polaków, w ten najważniejszy demokratyczny akt, jakim są wybory. – Wspólnym wysiłkiem zadbamy, aby przyszła prezydentura była prezydenturą wszystkich Polaków jednoczącą, a nie dzielącą – mówił, dodając, że z „największą butelką szampana” trzeba poczekać do poniedziałku.

Kandydat PO podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach, pogratulował też wyniku Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także kandydatom, którzy wzięli udział w I turze wyborów. – Gratuluję znakomitego wyniku oraz tego, że – jak mało kiedy – widać, że Polska, aczkolwiek prawie podzielona równo, prawie pół na pół, jest jednak Polską wspólną – podkreślał Komorowski. – Jest Polską, która zasługuje na to, aby w niej zgoda budowała, bo Polska jest najważniejsza – dodał Komorowski.

Jak mówił, to była niezwykle trudna kampania, która udowodniła jednak, że państwo polskie w najtrudniejszych nawet momentach zdaje egzamin. – My do was wszystkich mówimy: chodźcie razem w imię nadrzędnego interesu Polski, bo zgoda buduje i Polska jest najważniejsza – powiedział Komorowski, nawiązując do haseł wyborczych: swego oraz swojego konkurenta.