Astmatyków przybywa…

0
1340
views

Astma jest poważną przewlekłą chorobą dolnych dróg oddechowych, tj. oskrzeli i płuc. Rozwija się na podłożu zapalnym. Jest najczęstszym przewlekłym schorzeniem wieku dziecięcego, ale może pojawić się również później.

Astma dotyczy osób obu płci i mieszkańców wszystkich krajów świata. Jak szacuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), na astmę cierpi około 300 mln osób, a liczba ta systematycznie rośnie. W Europie żyje ok. 30 mln astmatyków, z czego 4 mln w Polsce! W naszym kraju połowa z nich nie ma postawionej prawidłowej diagnozy i nie leczy się.

Nierozpoznana, zaniedbana i źle leczona astma znacznie ogranicza aktywność życiową, a może nawet doprowadzić do zgonu. Co roku z jej powodu umiera na świecie ok. 250 tys. osób, w Polsce półtora tysiąca. Tymczasem obecnie dostępne terapie pozwoliłyby kontrolować chorobę u większości pacjentów, pod warunkiem że byłaby ona wcześnie diagnozowana, a samych chorych edukowano by na temat konieczności regularnego stosowania leków. Warto pamiętać, że jedynie 5% pacjentów z astmą cierpi na ciężką postać choroby, którą trudno kontrolować.

Astma czy alergia?

Alergia jest bardzo istotnym czynnikiem usposabiającym do rozwoju astmy. Większość przypadków astmy, szczególnie u dzieci, jest skojarzona z alergią atopową, czyli uczuleniem na alergeny powietrznopochodne. Szacuje się, że ok. 80% przypadków astmy u dzieci i 50-60% u dorosłych ma przyczyny alergiczne. Często nie ma bezpośredniego związku pomiędzy ekspozycją na uczulający alergen a astmą. Ogranicza to metody prewencji i nawet unikanie kontaktu z alergenem czy też zastosowanie swoistej immunoterapii alergenowej nie prowadzi do całkowitego wyciszenia objawów astmy, choć poprawia jej przebieg. Rola alergii atopowej jest istotna, ale proces astmatyczny na pewnym etapie rozwija się samoistnie, niezależnie od wpływu alergenu. Jest to jeden z bardzo ważnych czynników odpowiedzialnych za rozwój choroby, ale niejedyny.

Uznano, że patofizjologia astmy należy do najbardziej złożonych. Można stwierdzić, że prawie każdy astmatyk ma alergię, jednak tylko niektórzy alergicy chorują na astmę.

Polacy nie wiedzą

Podejrzewa się, że prawie 2 mln Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego, że choruje na astmę. W większości przypadków nie wynika to z ignorowania objawów czy unikania wizyt u lekarza. Wielokrotnie pacjenci zgłaszają się do przychodni z objawami astmy, szukając pomocy u lekarza pierwszego kontaktu. Niestety objawy choroby są lekceważone przez medyków lub też błędnie interpretowane. Często pacjent z astmą otrzymuje pomoc w postaci terapii antybiotykowej, która czasowo przynosi efekty łagodzące objawy. W takich przypadkach pacjent zazwyczaj wraca po pewnym czasie z nawrotem objawów i jedyne, na co może mieć nadzieję, to poważniejsze potraktowanie jego stanu. Często dostaje inny lek, który ma zlikwidować powtarzające się problemy układu oddechowego. Podstawą w diagnozowaniu astmy jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu medycznego oraz ocena objawów klinicznych, jak nawracające napady kaszlu lub świstów po wysiłku fizycznym, uciążliwy kaszel w nocy lub pod wpływem kontaktu z zimnym powietrzem.

W ramach pogłębionej diagnostyki wykonuje się m.in. testy skórne, by ocenić alergiczne podłoże astmy oraz badanie spirometryczne, które pozwala zmierzyć objętość powietrza wydychanego w pierwszej sekundzie forsowanego oddechu. Spirometria może służyć do potwierdzenia diagnozy astmy, ale największe zastosowanie znajduje w monitorowaniu efektów leczenia tej choroby.

Leczenie astmy

Wczesne rozpoznanie choroby umożliwia szybkie wdrożenie skutecznego leczenia. Od wielu już lat podstawą terapii u dzieci i dorosłych chorych na astmę są glikokortykosteroidy wziewne, które łagodzą proces zapalny w oskrzelach, czyli działają bezpośrednio na podłoże choroby. Leki te znacznie obniżają ryzyko powikłań astmy oraz hospitalizacji z jej powodu. Co ważne, są nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne, bo w przeciwieństwie do steroidów podawanych systemowo działają lokalnie, i to w bardzo niskich dawkach. Obecnie u pacjentów od piątego roku życia stosuje się je razem z długo działającymi beta2-mimetykami, które rozkurczają oskrzela.

Najlepsze efekty daje połączenie obu leków w jednym inhalatorze, bo ich działanie ulega wówczas wzmożeniu. Dodatkową korzyścią jest to, że pacjenci lepiej przestrzegają zaleceń lekarskich niż przy korzystaniu z dwóch oddzielnych inhalatorów. Wieloletnie obserwacje wskazują, że chorzy, którzy mają stosować te leki oddzielnie, zazwyczaj sięgają po inhalator z beta2-mimetykiem, bo wyraźnie poprawia on ich samopoczucie. Jest to spowodowane brakiem świadomości wśród chorych, że to właśnie glikortykosteroid działa na podłoże choroby i zapewnia poprawę stanu pacjenta w dłuższym czasie, dlatego powinien być stosowany regularnie dzień w dzień.

Dzięki połączeniu glikokortykosteroidu i beta2-mimetyku można zapewnić kontrolę astmy u ok. 70-80% pacjentów.

Edukacja pacjentów

Z badań Global Asthma Physician and Patient Survey (GAPP), które swoim zasięgiem objęły 16 krajów świata, wynika, że główną przyczyną nieprzestrzegania zaleceń lekarskich jest brak dialogu między chorymi na astmę a lekarzami. Pacjenci nie rozumieją dokładnie, na czym polega ich choroba i jakie są cele terapii. Aż 53% astmatyków objętych tym badaniem nie zdawało sobie sprawy z tego, że napady choroby również u cierpiących na łagodną postać astmy mogą doprowadzić do zgonu. Natomiast 45% pacjentów zaznaczyło, że lekarz nie poinformował ich o konieczności zażywania leków w sposób ciągły.

O tym, jak istotny wpływ na skuteczne leczenie astmy może mieć edukacja pacjenta, świadczą choćby polskie badania przeprowadzone w 2002 r. na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Wynika z nich, że wśród pacjentów, którzy brali udział w specjalnych zajęciach edukacyjnych na temat astmy, o 66% spadła liczba hospitalizacji z powodu zaostrzeń choroby, a liczba interwencji pogotowia ratunkowego zmniejszyła się o 64%. Edukacja przynosi więc wymierne korzyści nie tylko samym pacjentom, ale też budżetowi państwa.

Okazuje się, że pacjenci boją się przyjmowania sterydów wziewnych. Pokutuje przekonanie, że są to leki groźne i niosą ze sobą więcej ryzyka niż objawy choroby. Zadaniem lekarzy i pielęgniarek jest uświadomienie pacjentom roli terapii lekowej w leczeniu astmy oraz doinformowanie na temat charakterystyki leków, które zmieniły się na przestrzeni ostatnich lat.

Bardzo pomocnym i prostym w użyciu narzędziem, które lekarze mogą stosować do oceny skuteczności terapii, jest tzw. Test Kontroli Astmy. Odpowiedzi pacjenta na pięć prostych pytań są punktowane, a całkowita liczba uzyskanych punktów służy do oceny stopnia kontroli choroby. Taki test może być wykonywany przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz pielęgniarki. Ponieważ nadal brakuje personelu odpowiednio przygotowanego do wczesnej diagnostyki oraz kontroli astmy, istotna jest edukacja pacjentów tak, aby upominali się o wykonanie badań lub testów.

MAJA HOŁUBASZ-PNIEWSKA

Komentarz eksperta: prof. dr hab. n. med. Bronisław Samoliński

Polska goni region najbardziej dotknięty alergiami, czyli Wielką Brytanię, i można już dziś powiedzieć, że w Europie jesteśmy w ścisłej czołówce. Leżymy w tym samym pasie równoleżnikowym co m.in. Dania, Francja, Niemcy, gdzie odsetek liczby alergików i chorych na astmę jest wysoki. Jeżeli brałoby się pod uwagę PKB na mieszkańca, czyli jak bogaty jest dany region, to wówczas okazuje się, że im bogatszy, tym alergii jest więcej. Oczywiście to nie pieniądze warunkują alergie, ale jest to pewien czynnik pośredni, który wpływa na zachowania ludzkie. Od zamożności społeczeństwa zależy, ile jest samochodów na ulicach, w jakich warunkach mieszkaniowych żyjemy, czy są one bardziej sterylne itp. Nazywamy to cywilizacyjnym trybem życia, a ma on wpływ na liczbę występowania przypadków alergii i astmy. Szukamy odpowiedzi na pytanie: jak przy takim rozwoju cywilizacyjnym ograniczyć występowanie tych chorób? Prowadzimy ogromne badanie, w którym uczestniczy wiele państw, m.in. Anglia, Francja, Włochy, Polska. Badamy wpływ klimatu na występowanie chorób alergicznych. Szukamy zależności między ilością alergenów a czynnikami w środowisku, które mogą determinować wzrost zachorowań na alergię itd. Alergologia jest znakomitym przykładem, gdzie łączy się środowisko, naukę o zdrowiu, problemy zdrowia publicznego, genetykę, biologię molekularną i immunologię. Wielokierunkowość badań pokazuje, jak niezwykle ważne jest nie tylko zajmowanie się pacjentem, ale również tzw. zdrowiem publicznym, czyli zarządzaniem problematyką zdrowotną w skali makro. Badanie (ECAP), które przeprowadził Zakład Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, było rzeczywiście prowadzone na szeroką skalę. Objęło 23 tys. Polaków, z czego aż u 5 tys. wykonano szczegółowe badania medyczne. Wyniki są niepokojące. Aż 40% populacji ma objawy alergii lub innych postaci nieinfekcyjnych chorób górnych dróg oddechowych, z czego aż 54% spośród nich miało te objawy dłużej niż miesiąc w roku. W chwili obecnej aż 5% ludzi w Polsce ma astmę z typowymi jej objawami, czyli świszczącym oddechem czy uciskiem w klatce piersiowej. To bardzo dużo: to ok. 2 mln Polaków, którzy mają astmę! Gdy weźmie się pod uwagę inne objawy astmy oskrzelowej występujące u wielu osób, to liczba ta powiększa się 2,5-krotnie, a więc astma dotyczy aż 12,5% populacji, czyli ponad 4 mln osób!