Turniej Piłki ręcznej o Puchar Starosty Legionowskiego

2
1342
views

Turniej Piłki ręcznej o Puchar Starosty Legionowskiego 3-4 września w Legionowie. Udział w nim weźmie warszawski Zepter AZS UW.

W najbliższy weekend, tj. 3 i 4 września w Legionowie odbędzie się turniej piłki ręcznej, w którym udział wezmą dwa zespoły z Warszawy i okolic: I-ligowy Zepter AZS UW oraz gospodarz imprezy, II-ligowy KPR Legionowo. Zawody będą miały miejsce na oddanej niedawno do użytku nowoczesnej hali sportowej, a patronat nad tym wydarzeniem weźmie starosta legionowski.

Faworytem turnieju wydaje się być Wisła Płock II, zespół ten jest oficjalną drużyną rezerw, grającego w ekstraklasie obecnego mistrza Polski. Nie powinno się jednak lekceważyć drużyny Zepter AZS UW, pierwszoligowego beniaminka, który wzmocniony licznymi transferami w bojowych nastrojach szykuje się na szturm pierwszoligowych boisk.

Drużyna prowadzona przez Witolda Rzepkę rozpoczęła etap przygotowań do sezonu 2011/2012 równo z pierwszym dniem sierpnia, choć tak na prawdę już od połowy lipca każdy z zawodników realizował indywidualny program treningowy rozpisany przez II trenera Zeptera Sławomira Monikowskiego. Jak podaje oficjalny portal akademików http://www.azsuwhandball.pl, przez pierwsze 12 dni zespół szlifował formę w Warszawie, przeplatając treningi na hali przy ulicy Banacha z biegowymi zajęciami w terenie. Następnie stołeczni szczypiorniści wyjechali na zgrupowanie do Brennej oraz na turniej do Słowenii. W związku z odwołanymi Mistrzostwami Polski AZS, warszawska drużyna zaszczyci swoją obecnością na zawodach w Legionowie. Przed turniejem Zepter rozegrał serię spotkań sparingowych, w których pokonał min. innego pierwszoligowca, Czuwaj Przemyśl.

O trwających przygotowaniach, wzmocnieniach i celach na ten sezon zapytałem bramkarza Zeptera AZS UW, Bartosza Trońskiego:

Sergiusz Felbur: Muszę przyznać, że ciekaw jestem jak wyglądała dyspozycja zawodników podczas pierwszych wspólnych treningów po indywidualnych przygotowaniach zaleconych przez trenera Monikowskiego. Czy z czystym sumieniem możesz potwierdzić, że zarówno Ty jak i twoi koledzy realizowali narzucony plan ?
Bartosz Troński: Rozpiska indywidualnych treningów biegowych, o której mówisz, została zalecona w celu jak najlżejszego wejścia w mocny trening wytrzymałościowy, który na początku przygotowań zaserwowali nam trenerzy. Interwały na Polach Mokotowskich do przyjemnych nie należały, ale biorąc pod uwagę że wszyscy zawodnicy dali radę, myślę że każdy w mniejszym lub większym stopniu trenował w lipcu we własnym zakresie.
S.F: Jak wygląda atmosfera w zespole ? Czy nowi zawodnicy zaaklimatyzowali się w Zepterze i czy twoim zdaniem będą solidnym wzmocnieniem zespołu ?
B.T: Myślę, że zadając to pytanie trafiasz w sedno naszej dobrej gry w poprzednim sezonie. Atmosfera w drużynie należy do naszych atutów. Jest w zespole paru zawodników, którzy zwiedzili kilka klubów w Polsce i wszyscy są naprawdę zachwyceni tym, jak zżyta jest nasza ekipa. Dotyczy to również nowych zawodników, których staraliśmy się powitać w taki sposób, by od początku czuli że walczymy o wspólny cel a jednocześnie poza boiskiem jesteśmy dobrymi kumplami. Wydaje mi się, że to się nam udało. Nie ukrywam, że bardzo pomógł fakt, że z kilkoma z nich znamy się ze wspólnej gry w Warszawiance o którą otarła się kiedyś większość warszawskich graczy.
S.F: Które miejsce zajęliście na turnieju z Słowenii ? Czy trenerzy byli zadowoleni z waszej postawy po zgrupowaniu w Brennej ?
B.T: Wyjazd do Celje nie był typowym turniejem, nie było klasyfikacji zespołów. Przykładowo, Graz po rozegraniu dwóch spotkań w piątek wrócił do Austrii i w sobotę już nie grali. Co do naszej postawy, myślę że na tym etapie przygotowań można doszukać się zarówno plusów, jak i minusów. Do tych pierwszych trenerzy z pewnością zaliczą obronę, która pod wodzą Roberta Lisa wygląda z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Zawiodła natomiast głównie skuteczność rzutowa, oraz momentami gra w ataku pozycyjnym. Jeśli chodzi o wyniki, ponieśliśmy porażki z drużynami z Grazu i Gradecu, oraz zrewanżowaliśmy się ekipie z Celje za porażkę na Zepter Handball Cup w Warszawie.
S.F: Dlaczego nie odbędą się Mistrzostwa Polski AZS ? Czy poza turniejem w Legionowie planowane są jeszcze jakieś mecze sparingowe przed zbliżającym się sezonem ?
B.T: Mistrzostwa Polski AZS odbędą się zgodnie z planem, niestety zabraknie na nich tylko piłki ręcznej. Powód jest prozaiczny – zgłosiły się tylko 3 męskie ekipy. Ze szkoleniowego punktu widzenia nie było sensu jechać do Gorzowa, by zagrać tylko dwa mecze. Podobno padła propozycja, by zawody piłkarzy ręcznych przenieść do Warszawy ale z nieznanych mi przyczyn nie doszedł on do skutku. Po turnieju w Legionowie z pewnością trenerzy będą chcieli rozegrać jeszcze jakieś sparingi. Nie znam jeszcze szczegółów, ale myślę że w grę wchodzą głównie drużyny z regionu.
S.F: Jesteś młodym i perspektywicznym zawodnikiem, czy liczysz na miejsce w meczowej szesnastce? Czy władze Zeptera zamierzają wystawić w niższej klasie rozgrywkowej drużynę rezerw, by mogli zagrać w niej ci, którzy się nie dostaną do kadry I zespołu ?
B.T: Odpowiadając na to pytanie muszę zacząć od tego, że bardzo cieszę się z transferu Roberta Słodownika. Jest to bramkarz o podobnej do mnie charakterystyce i mam nadzieję, że uda mi się jak najwięcej od niego nauczyć. Na dzień dzisiejszy wygląda na to, że będę 3 bramkarzem pierwszej drużyny, ale do ligi dużo czasu a konkurencja na mojej pozycji jeszcze większa, więc wiele może się zmienić. Oczywiście zmienić może się to w dwie strony, więc nie zamierzam odpuszczać bardziej doświadczonym kolegom. Cieszy fakt powołania drużyny rezerw, która będzie występować w 3 lidze, ponieważ gdyby nie starczyło dla mnie minut na pierwszoligowych boiskach liczę na to, że trenerzy dadzą mi się ogrywać w drugiej drużynie. Oczywiście tyczy się to również innych graczy i jestem pewien że wystawienie rezerw to bardzo dobra decyzja ponieważ mamy bardzo liczną kadrę i każdy będzie mógł występować w meczach o punkty.
S.F: Jakie są wasze cele na zbliżający się sezon 2011/2012 ?
B.T: Mimo sporych wzmocnień, pamiętamy o tym że jesteśmy beniaminkiem i z pokorą podchodzimy do ligowych zmagań. Oficjalnym celem postawionym nam przez sponsora jest spokojne utrzymanie. Jednak nasze ambicje sięgają zdecydowanie wyżej. Nie chciałbym składać tu żadnych deklaracji, bo wszystko zweryfikuje boisko, ale myślę że w tym sezonie chcemy być czarnym koniem rozgrywek i walczyć o zwycięstwo w każdym meczu.
– dziękuję za rozmowę

Sergiusz Felbur

 

2 KOMENTARZE

  1. „Jest to bramkarz o podobnej do mnie charakterystyce” tymi słowami obraziles kolego Roberta. Chyba ze to redaktor Sergiusz tak przekręcił Twoja wypowiedz.
    ROBERT ! ZAWSZE Z TOBA !

  2. Nikt nikogo nie obraził. Po prostu podał Roberta jako przykład. Nie falandyzuj mądrej wypowiedzi…