Drogami naszych przodków Majówkowe wędrówki

0
1036
views

Miesiąc maj, jest najpiękniejszym ze wszystkich miesięcy w roku. Nie tylko dlatego, że przyroda budzi się wówczas do życia, po okresie zimy i minusowych temperatur. W tym miesiącu świętujemy Dzień Zwycięstwa, nad pożogą niemiecką oraz wielką wiktorię, jaką zawdzięczamy II Korpusowi Polskiemu, pod masywem górskim Monte Cassino.

 

Partyzanckimi traktami

 

W miesiącu maju jakoś lepiej niż kiedykolwiek indziej, powracają w naszej pamięci wspomnienia dotyczące walk, jakie stoczyły oddziały partyzanckie z regularnym i dobrze uzbrojonym wojskiem niemieckim. Na świętokrzyskim trakcie partyzanckim, należy opowiedzieć naszym czytelnikom, o walkach takich wielkich bohaterów, jakimi byli Norbut i Robot. Ci wielcy partyzanci polscy, za cenę własnego życia, wyratowali z wielu opresji swoich rodaków, którzy byli pacyfikowani przez Niemców tylko dlatego, że byli oni Polakami. Wspomniani partyzanci, walczyli do ostatniej kropli krwi, używając wobec szturmu niemieckich moździerzy, zwykłych butelek z benzyną i pocisków granatnikowych, wykonanych metodami chałupniczymi. Dla nich to, mieszkańcy Gór Świętokrzyskich ufundowali pomnik, aby ich nazwiska nie przeszły w nie pamięć.

 

Walcząc za wolność polskich pokoleń

 

W niewielkim miasteczku świętokrzyskim, o dźwięcznej nazwie Bodzentyn, w Dniu Zwycięstwa obchodzonym 8 maja, czytane były polskiej młodzieży szkolnej, wersety wielu opracowań historycznych oraz spisanych wspomnień, uczestników walk narodowo- wyzwoleńczych jakie były prowadzone na tym terenie. Warto jest przypomnieć, jak odziały partyzanckie żołnierzy AK, brały udział w wielu akcjach, których celem było rozkręcanie torów kolejowych, którymi ciągnęły tabory niemieckich wagonów z prowiantem dla swoich wojsk. Odbity ładunek prowiantu, rozdano wówczas polskim rodzinom, które zamieszkiwali tę okolicę.

 

Modląc się w kapliczkach

 

Na trenie Gór Świętokrzyskich, wzniesiono także wiele kapliczek, w których Polacy w okresie II wojny światowej, wznosili do Boga modły, za swoich mężów i synów, którzy brali udział w wielu toczonych z okupantem walkach i bitwach. Te kapliczki w dobie dzisiejszej są już bardzo nadwątlone czasem i warunkami atmosferycznymi. Ale do dziś stanowią one cudowny artefakt, minionych dni, okupionych polskim życiem i rozlaną krwią. W dniu 18 maja, w rocznicę zwycięstwa pod Monte Cassino, wielu kombatantów modli się w tych miejscach, wspominając sławną armię generała Władysława Andersa.

 

Ewa Michałowska – Walkiewicz