Stosunki Białoruś – Unia Europejska

0
674
views

„Przejście do rozmów na równorzędnych pozycjach to nic innego, jak uznanie efektywności obecnej władzy i słabości jej wewnętrznych oponentów” – pisze w czwartek rządowa gazeta „Respublika” w artykule poświęconym stosunkom Białoruś-UE.

Autorem komentarza do ostatnich wizyt przedstawicieli UE w Mińsku jest Ihar Łamanosau z Ośrodka Informacji i Analiz przy administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki. W swoim artykule ocenia on dwa projekty współpracy z Unią, w których uczestniczy Białoruś: Partnerstwo Wschodnie i Wymiar Północny. W opinii autora komentarza, rozwój obu projektów nie jest łatwy. Zdaniem analityka, w ramach Partnerstwa Wschodniego „nie doszło do realizacji jakichś radykalnych celów we współpracy energetycznej”, a jedynie „prowadzone są rozmowy o ogromnym potencjale możliwej współpracy”. Łamanosau zarzuca przedstawicielom Unii Europejskiej, że „kładą główny nacisk na konieczność dalszej demokratyzacji życia politycznego, przy czym traktują białoruską rzeczywistość polityczną najczęściej bardzo specyficznie”.
Jak autor zauważa „w rezultacie zamiast dialogu pojawiają się ze strony UE znowu warunki, które w znacznym stopniu przypominają język ultimatum”.
O Wymiarze Północnym Łamanosau pisze, że „jest bez wątpienia interesujący” dla Białorusi, „ale znów z zastrzeżeniem – jeśli w ramach inicjatywy będą realizowane faktycznie te cele, które wcześniej ogłaszano”. Autor wyjaśnia, że w tym programie dla Białorusi bardzo istotny jest aspekt „związany z rozwojem stosunków ekonomicznych, energetycznych i innych, których celem jest podniesienie poziomu życia”, ważne jest także „wzajemne poszanowanie interesów”.
Porównując stosunki Białorusi z Rosją i UE Łamanosau zauważa, że obie te siły starają się poszerzyć sfery swoich wpływów. Metody tych działań „ze strony Zachodu jak i Wschodu są w istocie jednakowe i sprowadzają się do prób uruchomienia przede wszystkim mechanizmów gospodarczych”.
Unia obiecuje korzyści gospodarcze w najbliższej perspektywie, natomiast Rosja „próbując nie rozluźniać braterskich objęć, które w pewnych okolicznościach mogą zdusić naszą państwowość, pozbawia Białoruś wcześniejszych korzyści (ze swej strony)” – zauważa autor artykułu.
Podsumowując, Łamanosau stwierdza, że najbliższa przyszłość pokaże, co zjednoczona Europa chciała pokazać, próbując aktywizować dialog z Białorusią.
Wyczuwalna nuta nieufności i sceptyzmu jest dość zrozumiała w obecnej sytuacji – Białoruś jest jak piłeczka ping-pongowa w stosunkach Rosja-UE.

ZielonyDziennik.pl, Maja Trzeciak