Gospodarka nie lubi zimy

0
619
views

Według kalendarza, śnieg o tej porze roku, jest czymś niezwykle naturalnym i zgodnym z prawami natury. Pomimo to, sytuacja z przed lat się powtarza.

Zima znów zaskoczyła drogowców. Tak brzmi popularny i powtarzany co roku slogan. Jednak ta znienawidzona przez niektórych pora roku, odbija się również negatywnie na stanie Polskiej i światowej gospodarki.

Liczba strat powiększa się z każdym dniem. Europę ogarną wielki paraliż. Stoją samochody, odwołano część lotów. Od czasu rozpoczęcia tegorocznej zimy, gospodarka Wielkiej Brytanii uszczupla się o 1 mld funtów dziennie. Powody są niezmienne – śnieg i niskie temperatury.

Najgorszą sytuację zaobserwowano w Belgii, Wielkiej Brytanii, Czechach, Francji, Niemczech i w Polsce. Kilkuset kilometrowe korki blokują wiozące towar ciężarówki. Niektóre zatrzymują się po prostu na ulicy, nie mogąc poruszać się po zaśnieżonych i oblodzonych nawierzchniach. Istnieje obawa, że niedługo na sklepowych półkach może zabraknąć towaru. Kursowanie samolotów, jak również pociągów jest ograniczone. Dla tych pierwszych z powodu złej widoczności, zaś oblodzenia szyn i zaspy śnieżne w przypadku transportu lądowego.

– Poprzednia zima była najgorsza od 30 lat. Myśleliśmy, że takie warunki nie powtórzą się tak szybko – cytuje brytyjskie władze agencja Reuters. Wielka Brytania przeżywa szczególne kłopoty. Nie jest przygotowana do tak ostrych warunków pogodowych. Wyspy odnotowują niezwykle wysoki skok cen gazu. Na wzrost kosztów wpływa rosnące z dnia na dzień zapotrzebowanie. Gdyby takie tempo utrzymywało się, zgromadzone zapasy mogą nie wystarczyć do końca zimy.

Zima zamieszała również w Polsce. Rozpoczęte place budowy stadionów, dróg, autostrad i innych przedsięwzięć, przykrył śnieg. Według „Gazety Wyborczej” wartość PKB Polski w pierwszych trzech miesiącach roku mogła zmniejszyć się o 1,5 mld zł. W lutym z powodu ostrej zimy, produkcja w sektorze budowlanym spadła o 14 %. Jak będzie w IV kwartale? Prognozy nie są optymistyczne.

– To, co nas ratuje, to bardzo silny wzrost produkcji budowlanej w dwóch pierwszych miesiącach ostatniego kwartału. Dlatego nawet jeśli grudzień będzie słabszy, to nie powinno to zaważyć na wyniku PKB za IV kwartał – mówi Rafał Banecki, ekonomista banku ING.

Ekonomiści pocieszają się, że zła sytuacja pogodowa utrzymuje się na razie tylko kilka dni. Wyczekiwana przez nich odwilż ma sprawić, że gospodarka nadrobi stracony w śniegu czas.

ZielonyDziennik.pl, Milena Zawrotniak