Lamborghini z… bagażnikiem dachowym

0
1115
views

Już niedługo rozpocznie się sezon narciarski, przed którym wielu kierowców zastanawia się, jak zmieścić wszystkie bagaże oraz narty.

Największy problem mogą mieć wtedy właściciele takich pojazdów, jak Lamborghini Gallardo – trudno w nich o dużą ilość przestrzeni bagażowej. Nie znaczy to jednak, że supersamochodem nie można wybrać się na urlop, co udowadnia szwedzki narciarz, Jon Olsson.

Sportowiec nie kupił sobie Porsche Cayenne ani innego luksusowego SUV-a. Zainwestował w dobre zimowe opony i… box dachowy do przewożenia nart. Zmodyfikował też przód pojazdu i nieco popracował nad barwami karoserii.

 

Bagażnik na narty bardzo dobrze komponuje się kolorystycznie z LP560. Co szczególnie istotne w pojeździe, który nie ma problemów z przekroczeniem 200 km/h w kilkanaście sekund, box jest dostosowany do podróży z prędkościami dochodzącymi do 255 km/h.

 

 

Nie można się spodziewać, że w górskich kurortach zaroi się od nisko zawieszonych bolidów o mocy przekraczającej 600 KM, ale szczęśliwcy, którzy zobaczą Gallardo Olssona na żywo z pewnością będą mieli niezapomniane wspomnienia z zimowego urlopu.

Życzymy Jonowi przyjemnej jazdy i bezproblemowego przebijania się tym dość nisko zawieszonym autem przez zaspy.

źródło: jon-olsson.com